• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Egipt 2004 - Nurkowanie na wraku Thistlegorma

janusz1 Wyświetlono: 1950 razy 2006-02-18 17:31:02
  Ocena:2.77 (86 głosów)


Egipt 2004 - Nurkowanie na wraku Thistlegorma
http://www.fuw.edu.pl/~rosiek/photo/jr_photo.html

Najciekawszym punktem naszego podwodnego programu miała być wycieczka na Thistlegorma,jeden z najsławniejszych "nurkowych" wraków świata. Thistlegorm był dużym transportowcem (o tonażu ponad 9000BRT) przewożącym w czasie II Wojny Światowej zaopatrzenie dla brytyjskiej armii walczącej w Afryce. W nocy z 5 na 6 października 1941 roku został u wejścia do Zatoki Sueskiej zbombardowany przez niemieckie bombowce startujące z Krety i zatonął wraz z całym ładunkiem - oprócz broni składały się na niego motocykle, ciężarówki, części samolotów i samochodów, opony, buty, dwa lekkie czołgi i dwie lokomotywy. Po wojnie wrak znalazła w 1955 roku ekipa Jacques'a Cousteau płynąca na pokładzie statku Calypso, ale zachowała w tajemnicy szczegóły jego położenia. Wrak ponownie "odkryto" w latach 70-tych, ale dopiero 20 lat później zaczął być on szeroko znanym i popularnym celem nurkowań rekreacyjnych dla turystów odpoczywających na egipskiej Rivierze Morza Czerwonego. Zainteresowanym pełniejszą historią zatonięcia i późniejszej eksploracji Thistlegorma polecam świetny artykuł autorstwa Roberta Borzymka.

Thistlegorm jest naprawdę wielkim wrakiem - ponad 120m długości! Jego stępka leży na głębokości około 30m, pokład i nadbudówki znajdują się na głębokościach 15 do 20m. Imponujące rozmiary statku oraz możliwość odbycia tury także wewnątrz kadłuba, po ładowniach, i obejrzenia porośniętego koralami ładunku, przyciągają tłumy podwodnych turystów. Tym niemniej, z uwagi na sporą głębokość i częste w tym rejonie prądy, nurkowania na nim są względnie poważne. Dodatkowo, opłynięcie tak wielkiego wraku wymaga sporo czasu, bliskiego limitom rekreacyjnych nurkowań bezdekompresyjnych - przy zagapieniu się i braku doświadczenia łatwo wpakować się w kłopoty.

Thistlegorm zatonął około 30 mil morskich (50km) od Sharm-el-Sheikh. Dołynięcie do niego zabiera sporo czasu, więc ci z naszej grupy którzy zdecydowali się wybrać na tę wycieczkę (i zapłacić za tę przyjemność dodatkowe 50 euro od osoby) musieli wstać grubo przed świtem i zaokrętować się na łódź jeszcze po ciemku, na głodnego, bez hotelowego śniadania. Jak widać na zdjęciu obok, dzień był wietrzny, łodzią solidnie rzucało, więc specjalnego apetytu i tak nikt nie przejawiał. Ci wrażliwsi na chorobę morską zapchali się przeciwdziałającymi jej tabletkami, po czym wszyscy położyliśmy się spać na ławeczkach wewnątrz kabiny łodzi lub po prostu na dywanie na podłodze. Ani Kasia ani ja nie jesteśmy specjalnie wrażliwi na kołysanie, więc spokojnie przespaliśmy parę godzin, zjedliśmy kanapki zabrane z hotelu i wypoczęci niecierpliwie czekaliśmy na dołynięcie do celu.
Strona:  1, 2, 3


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
EgiptWybierz obszar który Cię interesuje

EgiptChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju