W listopadzie 2002 roku wybraliśmy się do Republiki Południowej Afryki, by obejrzeć całkowite zaćmienie Słońca. Tym razem zaćmienie miało być bardzo krótkie (niespełna półtorej minuty), ale pomimo tego zaplanowaliśmy wykonanie podobnych jak w ubiegłym roku naukowych obserwacji spolaryzowanego światła korony słonecznej (zajął się tym Tomek Mazur); chcieliśmy także po prostu podziwiać spektakl zagrany przez Naturę. Kilka zdjęć zaćmienia prezentujemy tutaj. Na razie są to tylko zdjęcia fazy częściowej przed całkowitym zaćmieniem, ale wkrótce umieścimy także zdjęcia fazy całkowitej.
Dziś Zgorzelec, jutro Lesoto...czyli jak na krótką chwilę (znowu) znalazłem się w cieniu Księżyca
Stalker2006-02-09 11:58:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
kilkaset kilometrów, jesteśmy coraz
bliżej księżycowego cienia... Z tą myślą zasypiam pod miękką kołdrą w ogromnym
małżeńskim łożu - dziwne uczucie pod tylu dniach spędzonych na karimacie.
"Proszę Państwa, oto... Wonderrr Vieeew !"
Budzę się wcześniej od Qeda i przygotowuję sobie standardowe śniadanie: fasolę
z puszki oraz chleb. Urozmaiceniem jest aromatyczna herbata w prawdziwej
porcelanowej filiżance, zamiast wody mineralnej pitej codziennie rano prosto z
plastikowej butelki. Kto wie, może to moja ostatnia herbata przed powrotem do
Polski ? Z tą myślą zaparzam sobie drugą filiżankę.
Gdy już wszyscy jesteśmy na nogach i przenosimy nasze rzeczy do samochodu,
pojawia się właściciel informując, że razem z córką jedzie do kościoła, i że
gdy wróci, chętnie oprowadzi nas po swojej farmie. Dziewczyna pojawia się tuż
za nim, ubrana w elegancką długą sukienkę w kolorze landrynkowego różu. Wygląda
naprawdę atrakcyjnie; stanowi zupełne przeciwieństwo mnóstwa innych kobiet i
dziewcząt burskiego pochodzenia, które są - delikatnie ujmując - nie tak ładne
i zgrabne jak nasza młoda gospodyni. Przyjmuje od nas zapłatę za nocleg i prosi
o wpisanie się do księgi gości. Szukamy Polaków - ostatni (i chyba jedyni) byli
tutaj przed nami ponad dwa lata temu. W Amapondo byliśmy za to pierwszymi
obywatelami naszego kraju - a ktoś powiedział, że czasy pionierów już minęły...
Z przyjemnością skorzystalibyśmy z propozycji farmera, ale czas nas goni - jest
już 1. grudnia - a do przejechania mamy jeszcze kawał drogi. Dziękujemy zatem
za okazaną troskę i wspaniałą opiekę, machamy odjeżdżającemu gospodarzowi na
"do widzenia"
...
opisywane miejsca w RPA mialem przyjemność także zwiedzić.
Henryk z Zielonej Gory, 2007-01-28 20:19:24
Zobacz zdjęcia:
RPA
,
Lesotho
RPA - wybierz obszar, który cię interesuje:











































Turysta,2008.08.17, 2008-08-17 20:26:04