W listopadzie 2002 roku wybraliśmy się do Republiki Południowej Afryki, by obejrzeć całkowite zaćmienie Słońca. Tym razem zaćmienie miało być bardzo krótkie (niespełna półtorej minuty), ale pomimo tego zaplanowaliśmy wykonanie podobnych jak w ubiegłym roku naukowych obserwacji spolaryzowanego światła korony słonecznej (zajął się tym Tomek Mazur); chcieliśmy także po prostu podziwiać spektakl zagrany przez Naturę. Kilka zdjęć zaćmienia prezentujemy tutaj. Na razie są to tylko zdjęcia fazy częściowej przed całkowitym zaćmieniem, ale wkrótce umieścimy także zdjęcia fazy całkowitej.
Dziś Zgorzelec, jutro Lesoto...czyli jak na krótką chwilę (znowu) znalazłem się w cieniu Księżyca
Stalker2006-02-09 11:58:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
(u nas
nazywane krajowymi). Często spotykaliśmy służby drogowe naprawiające czy wręcz
kładące nową nawierzchnię albo przycinające zbyt bujną roślinność na poboczach.
Tym, co najczęściej przychodziło mi na myśl podczas prowadzenia samochodu -
szczególnie gdy od czasu do czasu migały mi tabliczki z datami budowy sprzed
ćwierć albo więcej wieku - była smutna refleksja nad jakością polskich szos. Za
ile lat (może dekad ?) będą takie jak w RPA ? Są też rzecz jasna drogi
nieutwardzone, których relatywnie jest najwięcej, ale nimi jeździliśmy rzadko,
choć w sumie "uzbierałoby" się kilkaset kilometrów. Sądzę zatem, że mam prawo
wypowiadać się o południowoafrykańskich drogach z uznaniem - przejechałem nimi
4700 kilometrów w dwa tygodnie i chociaż ograniczyliśmy nasz pobyt do
wschodnich prowincji kraju, mogę na tej podstawie wyciągnąć bardziej ogólne
wnioski. Całej winy na fatalny stan polskich dróg nie można zwalić li tylko na
zmienne warunki atmosferyczne - każdy kierowca z doświadczenia wie, jak trudna
i niebezpieczna jest jazda po sezonie zimowym lub w jego trakcie, gdy wyrwy i
fragmenty asfaltu wyrastajÄ… w najmniej odpowiednich miejscach. Zmiany
temperatury, mróz rozsadzający asfalt - owszem, są to warunki nieprzyjazne dla
nawierzchni, ale na przykład w Szwecji klimat jest jeszcze ostrzejszy, a drogi
są równie dobre jak w RPA.
Za Volksrust zaczynamy rozglądać się wśród drogowskazów i tablic w poszukiwaniu
miejsca do spędzenia nocy. Jesteśmy w rejonie niezbyt "turystycznym", a Słońce
wyraźnie chyli się ku zachodowi. Za Amersfoort zauważamy skierowaną w lewo
tablicę "Grabesrust Gastehuis" - czyli "dom gościnny". Dwanaście kilometrów
żwirową
...
opisywane miejsca w RPA mialem przyjemność także zwiedzić.
Henryk z Zielonej Gory, 2007-01-28 20:19:24
Zobacz zdjęcia:
RPA
,
Lesotho
RPA - wybierz obszar, który cię interesuje:











































Turysta,2008.08.17, 2008-08-17 20:26:04