W listopadzie 2002 roku wybraliśmy się do Republiki Południowej Afryki, by obejrzeć całkowite zaćmienie Słońca. Tym razem zaćmienie miało być bardzo krótkie (niespełna półtorej minuty), ale pomimo tego zaplanowaliśmy wykonanie podobnych jak w ubiegłym roku naukowych obserwacji spolaryzowanego światła korony słonecznej (zajął się tym Tomek Mazur); chcieliśmy także po prostu podziwiać spektakl zagrany przez Naturę. Kilka zdjęć zaćmienia prezentujemy tutaj. Na razie są to tylko zdjęcia fazy częściowej przed całkowitym zaćmieniem, ale wkrótce umieścimy także zdjęcia fazy całkowitej.
Dziś Zgorzelec, jutro Lesoto...czyli jak na krótką chwilę (znowu) znalazłem się w cieniu Księżyca
Stalker2006-02-09 11:58:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
wkrada się spore opóźnienie. Niektórzy z
nas usypiają na twardych fotelach poczekalni. Niepostrzeżenie nastaje
poniedziałek, osiemnasty dzień listopada. W międzyczasie "Iberia" częstuje nas
starymi bułkami z niemożliwie ciągnącym się między zębami mięsem oraz wodą, bez
której przełknięcie tego dzieła sztuki kulinarnej byłoby więcej niż
problematyczne.
I znowu pięćdziesiąt trzy kontrole, proszę pokazać bilet, proszę umieścić
plecak na taśmie, proszę przejść przez bramkę, stop, co ma Pan w kieszeni, aha,
portfel, dziękuję, proszę okazać paszport, kapitan wita Państwa na pokładzie,
proszę nie używać podczas startu i lądowania żadnych urządzeń elektronicznych,
kamizelki ratunkowe znajdują się pod fotelami, proszę zapiąć pasy i nie palić
podczas lotu, dziękuję...
Świt zastaje nas nad Afryką. Budzę się z niespokojnego snu, usiłuję
rozprostować zastałe stawy. Qed i Fachowy śpią. Gdy budzą się, zamieniamy się
miejscami. Teraz Tom i ja zasiadamy przy małym okienku. Połowę trasy z Madrytu
do Jo'burga mamy za sobą. Pod nami rozlewisko rzeki Kongo, które nawet z
wysokości dziesięciu tysięcy metrów robi ogromne wrażenie. Kilka godzin później
zupełnie inny widok przykuwa naszą uwagę: jałowa pustynia Kalahari jest równie
fascynujÄ…ca.
Przed lądowaniem w Jo'burgu przebijamy się przez grubą powłokę deszczowych
chmur. Od tej pory będą nam towarzyszyć niemal nieodłącznie, czego wątpliwym
ukoronowaniem będzie dzień zaćmienia, ale nie uprzedzajmy faktów.
W paszporcie pojawia się mała, ale ważna naklejka w kolorze zielonym:
zezwolenie na pobyt w Republice Południowej Afryki. Niecierpliwie wypatrujemy
...
opisywane miejsca w RPA mialem przyjemność także zwiedzić.
Henryk z Zielonej Gory, 2007-01-28 20:19:24
Zobacz zdjęcia:
RPA
,
Lesotho
RPA - wybierz obszar, który cię interesuje:











































Turysta,2008.08.17, 2008-08-17 20:26:04