W listopadzie 2002 roku wybraliśmy się do Republiki Południowej Afryki, by obejrzeć całkowite zaćmienie Słońca. Tym razem zaćmienie miało być bardzo krótkie (niespełna półtorej minuty), ale pomimo tego zaplanowaliśmy wykonanie podobnych jak w ubiegłym roku naukowych obserwacji spolaryzowanego światła korony słonecznej (zajął się tym Tomek Mazur); chcieliśmy także po prostu podziwiać spektakl zagrany przez Naturę. Kilka zdjęć zaćmienia prezentujemy tutaj. Na razie są to tylko zdjęcia fazy częściowej przed całkowitym zaćmieniem, ale wkrótce umieścimy także zdjęcia fazy całkowitej.
Dziś Zgorzelec, jutro Lesoto...czyli jak na krótką chwilę (znowu) znalazłem się w cieniu Księżyca
Stalker2006-02-09 11:58:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
pisaliśmy,
nawet śniliśmy... I w końcu robimy to !
Jazda z Wrocławia do Zgorzelca nawet pociągiem pospiesznym wydaje się trwać pół
życia. Opadają powieki tym, którym nie dane było wyspać się przed wyjazdem.
Mnie pozostaje spoglądanie przez okno na budzącą się do życia Polskę. Nasz kraj
żegna nas przepięknymi, soczystymi barwami świtu i wschodzącym Słońcem.
Docieramy do Zgorzelca. Pociąg rusza dalej, a my zarzucamy duże plecaki na
grzbiety, mniejsze na brzuchy, namioty i inne akcesoria bierzemy w ręce i
ziewając ruszamy za naszym potężnie zbudowanym, milczącym przewodnikiem, który
obiecuje pokazać drogę do przejścia granicznego.
Docieramy w końcu do biało-czerwonych szlabanów. Szybka kontrola paszportów,
podejrzliwe pytania celnika o prawdziwy cel podróży - i już wita nas
Görlitz. Kolejny etap wędrówki kończy się na stacji kolejowej. Lekka
dezorientacja: kasa zamknięta, pociąg odjeżdża za kwadrans, poza tym nie zgadza
się godzina odjazdu, którą sprawdzałem wcześniej... W końcu kupuję bilet,
podczas gdy chłopcy ganiają z wywieszonymi językami z peronu na peron. Sytuacja
wyjaśnia się: będziemy jechać podstawionym przez niemiecką kolej autobusem;
gdzieś po drodze naprawiane są tory.
Autobus jedzie powoli. Sprawdzająca bilety konduktorka omal nie ginie od
spadającego jej na głowę naszego namiotu. Nawet młody Niemiec w koszulce z
neo-nazistowskimi napisami przypatruje nam się nieufnie. "Wszyscy jesteśmy
podejrzani". Jazda usypia...
Budzimy się, gdy nasz wehikuł zatrzymuje się na jakiejś małej, zapadłej
stacyjce. Przesiadamy się do pociągu do Cottbus. Nareszcie można usiąść
wygodnie. Brakuje tylko
...
Zobacz zdjęcia:
RPA
,
Lesotho
RPA - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























opisywane miejsca w RPA mialem przyjemność także zwiedzić.
Henryk z Zielonej Gory, 2007-01-28 20:19:24