„Saikhan khool loorai” – oznacza „smacznego”
Mongolia - Co i gdzie jeść?
Pik2004-01-22 23:21:03
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Restauracje
Szukając restauracji rozglądajcie się za szyldami „Gazar” lub „Guanz” ( to drugie jest ponoć tańsze, ale my osobiście nie zauważyliśmy różnicy). W każdej restauracji dostępne jest menu, niestety najczęściej tylko w języku tubylców. Rzadko kiedy też w rzeczywistości dostępne jest więcej niż ćwierć wypisanych dań. Ceny są bardzo niskie jak na jakość i ilość tego, co dostajemy na talerzu. Oprócz dania głównego w cenę wliczone są ziemniaki, ryż (jednocześnie !!!), sałatka, czasami frytki, herbata.
Jeśli nasza jadłodajnia nie znajduje się w centrum miasteczka, jest duże prawdopodobieństwo, że będziemy musieli „nieco” poczekać na odbiór zamówienia. Ale za to jest wielka szansa, że wszystko będzie świeże.
Nie zdziwmy się, kiedy poczujemy w herbacie z mlekiem posmak soli. Tutaj to tak normalne, jak u nas dwie łyżeczki cukru. Słodzona herbata jest w Mongolii wielką rzadkością, podobnie zresztą jak kawa. Jeśli nie umiemy się obejść bez tych rarytasów, zawsze możemy je kupić w sklepie i poprosić w restauracji o wrzątek.
Zamawiając „sok”, nie zdziwmy się, jeśli otrzymamy gazowany napój wypełniony „E”. Tubylcy nie widzą między tymi napojami żadnej różnicy.
Jeśli burczy nam w brzuchu, a nie mamy czasu na odpoczynek, zawsze możemy zamówić na wynos pirożki lub cziburiaki. Odradzamy kupowania jednej porcji – trzeba się zaraz wracać po więcej.
Przykładowe ceny:
· pirożki, cziburiaki: 100 T;
· obiad (np. gulasz, ziemniaki, ryż, sos, sałatka): 600 – 1000 T;
· sok: 350 T / 0,5l;
· herbata(solona:-)): 100 T;
Gery
Przekraczając próg jakiegokolwiek geru możemy mieć pewność, że zostaniemy napojeni i nakarmieni jak na mongolską gościnność przystało.
Na początek podadzą nam ciepłą, soloną herbatkę z mlekiem (po tygodniu pobytu w Mongolii
...
Zobacz zdjęcia:
Mongolia
Mongolia - wybierz obszar, który cię interesuje:











































