Kambodża - kompleks świątyń Angkor i osada na jeziorze Tonle Sap / 2002
ds Wyświetlono: 2658 razy 2004-01-22 21:54:09![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.00 (71 głosów) |
Kambodża kojarzy się przede wszystkim z okrutnym terrorem Czerwonych Khmerów i dyktaturą Pol Pota...
Kambodża kojarzy się przede wszystkim z okrutnym terrorem Czerwonych Khmerów i dyktaturą Pol Pota, która pochłonęła ponad 2 miliony istnień ludzkich. Życie stracił praktycznie co czwarty mieszkaniec kraju. Rany pozostawione przez dekadę czystek etnicznych widoczne są do dzisiaj niemal na każdym kroku. Na początku lat 90-tych, pod auspicjami ONZ, kraj rozpoczął swój powrót do normalności, a pod koniec dziesięciolecia zaczęli pojawiać się ponownie pierwsi turyści przyciągani magią starożytnej kultury. W centrum zainteresowania był oczywiście kompleks świątyń Angkor.
Angkor był od IX do XV wieku stolicą Imperium Khmerów, jednego z najpotężniejszych i największych w historii Azji Południowo-Wschodniej. W jego obrębie już w X wieku zamieszkiwała ponad milionowa społeczność. Prawdziwa metropolia nawet jak na współczesne czasy. Historia świetności Angkoru kończy się w 1432 roku, kiedy to został ostatecznie porzucony przez mieszkańców po zdobyciu go przez wojska Tajskie. Przez długie stulecia miasto popadało w zapomnienie i ruinę, aż do XIX wieku - czasów kolonialistów francuskich, którzy postanowili odszukać i przywrócić światu "zaginione miasto".
Angkor to nie tylko, kojarzona z większości fotografii, Angkor Wat. Cały kompleks stanowi kilkadziesiąt świątyń , których budowa trwała ponad 300 lat. W ciągu tych trzech wieków zmieniła się orientacja religijna władców imperium stąd też zaskakująca różnorodność stylów od Hinduistycznego do Buddyjskiego. Generalnie nie sposób pokrótce opisać tego co można zobaczyć w Angorze. Całość jest tak ogromna (między świątyniami podróżuje się samochodem) i tak zróżnicowana, że nawet na pobieżne zwiedzanie potrzeba kilku dni. Każde miejsce ma swoją bogatą historię, a wszechobecne, misternie wykonane, płaskorzeźby opowiadają o życiu i legendach tamtejszego świata.
Szczerze mówiąc nigdy nie przepadałem za zabytkami, ale to co zobaczyłem na terenie Angkoru pozostawia niezapomniane wrażenie. Ogrom całego kompleksu uzmysławia jak potężna była to cywilizacja, a dbałość o detale i kunszt wykonania odzwierciedlają jej niezwykle wysoki poziom rozwoju.
Z całej wyprawy najbardziej utkwiła mi w pamięci świątynia Ta Prohm. Oddalona o około 40 minut jazdy od głównego kompleksu, przez lata zapomnienia, powoli wtapiała się w otaczającą ją dżunglę. Teraz całość robi niesamowite wrażenie. Tropikalna roślinność wdarła się między zabudowania i razem tworzą niepowtarzalny widok. Klimat zupełnie jak z filmów z Indianą Jones ;)
Jeżeli czas na to pozwoli to koniecznie należy wybrać się na przejażdżkę po pobliskim jeziorze Tonle Sap. Rozciągające się aż po horyzont rozlewisko jest domem dla kilkudziesięciotysięcznej społeczności żyjącej głównie z rybołówstwa.
| Oceń relację |
Komentarze
KambodżaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju


























BYLAM I WIDZIALAM JEDEN Z CUDOW SWIATA - SWIATYNIA W ANGKORZE-A KRAJ RZECZYWISCIE BARDZO BIEDNY , ZA TO LUDZIE BARDZO MILI .TYLKO TURYSTYKA MOZE IM POMÓC W ROZWOJU. NAJWIEKSZ MINUS TO DROGI - DUKTY Z PIASKU.OGOLNE WRAZENIE JEDNAK SYMPATYCZNE. SIEM RIEP - MIASTO Z PIEKNYMI HOTELAMI.11/2007-TRIADA