Doprawdy nie wiem od czego rozpocząć opowieść o Kambodży? Wywołuje ona tak wiele emocji i dostarcza mnóstwa wrażeń, że chyba najlepiej będzie opowiadać chronologicznie o całej podróży, czy może lepiej powiedzieć – PRZYGODZIE ?!
Dwóch panów w Kambodży
Dabkowski2006-01-20 11:32:21
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
siedzenia, klimatyzacja, toaleta i kawałek zewnętrznego pokładu na dziobie oraz długi płaski dach, który na czas podróży zamienia się w jeszcze jeden pokład pasażerski. Cóż się okazuje – bilety na podróż kosztują 25 USD od osoby (to te w środku), ale przychodząc bezpośrednio przed odjazdem na przystań, można popłynąć taniej... siedząc właśnie na dachu. Poza tym, podobno jest to bardzo modny sposób podróżowania do Siem Reap wśród „plecakowiczów”. Zapewnia cały czas piękne widoki z łodzi, nieustanny szum wiatru i huk silników oraz sześciogodzinne ogrzewanie się tropikalnym słońcem Indochin (niektórzy „dachowcy” zsiedli na ląd w kolorze krewetkowej czerwieni). My pozostajemy jednak w środku, wychodząc od czasu do czasu na pokład dziobowy. Długa podróż dostarcza mnóstwo wrażeń. Najpierw są to nadrzeczne krajobrazy dopływu Mekongu - Tonlé Sap, który tworzy rozległe rozlewiska. Zielone plamy zagajników palmowych przeplatają się z widokami buddyjskich pagod, wioskami rybaków i stadami bawołów pławiących się w rzece. Wreszcie wpływa się na jezioro Sap, które jest największym jeziorem w Azji Południowo-Wschodniej. Mierzy ponad 100 km długości, a w najszerszym miejscu – 40 km szerokości. W pewnym momencie nie widać brzegów z żadnej strony i zatraca się wrażenie jeziora, a natrętnie przychodzi do głowy myśl, że jest to morze.
Po około dwóch godzinach podróży po takim bezmiarze wody jeziora, kiedy łódź wygląda jak biała kreska na niebieskim tle wody, zaczynają się pojawiać tratwy z domkami rybaków. Napotykamy właśnie jedną z pływających wiosek, których dziesiątki porusza się po jeziorze. Piszę „porusza”, bo rzeczywiście nie mają one żadnego stałego adresu i dryfują, pływają, w zależności od bogactwa ryb w danym regionie jeziora. Jeszcze kila chwil i przybijamy do pomostu. Zresztą przystań też nie ma stałego miejsca. Kilka
...
Zobacz zdjęcia:
Kambodża
Kambodża - wybierz obszar, który cię interesuje:









































