• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Kajakarz na wschodniej granicy, aktualności wizowo-meldunkowe

Jaroslaw Frackiewicz Wyświetlono: 431 razy 2006-01-13 21:19:39
  Ocena:2.90 (31 głosów)


Kajakarz na wschodniej granicy, aktualności wizowo-meldunkowe
http://www.moje-kajaki.net

Kajakarz na wschodniej granicy, aktualności wizowo-meldunkowe

Kajakarz jak każdy turysta wybierający się tego lata na wschód, do Rosji, stawał się chcąc nie chcąc królikiem doświadczalnym - miał na sobie samym sprawdzić, jak działa nowy porządek wizowy. Wprowadzony na wiosnę tego roku, budził nijakie niepokoje. No, bo jakże, cudowna instytucja pieczątek AB w paszporcie przestała obowiązywać, a w jej miejsce wprowadzono wizy i co gorsza, można było je otrzymać przedkładając zaproszenie kogoś z tamtej strony. Na oko wyglądało to jak ograniczenie, jeśli nie szlaban postawiony tym wszystkim, którzy swoje turystyczne pasje chcieliby rozwijać na Wschodzie.

Im było bliżej lata tym bardziej rósł niepokój zainteresowanych. Wystarczyło otworzyć Internet, by przekonać się, z jakimi emocjami pytano: jak otrzymać wizę rosyjska, ile kosztuje, i oczywiście, jak załatwić to cholerne zaproszenie? Nastrój niepewności udzielił się i mnie –, co będzie jak wizy nie otrzymam, a Fiedia kupi bilety do Ałtaju? Uznałem, że maj to ostateczny termin, by wizą zająć się na poważne.

Nie zacząłem od wizyty w konsulacie gdańskim, przypadkowo dowiedziałem się, że w Gdańsku jest kilka biur podróży, które załatwiają otrzymanie wiz na podstawie przygotowanego przez nie zaproszenia. Poszedłem do rosyjskiego biura podróży, gdzie faktycznie, mogłem się dowiedzieć, że nie ma żadnych przeszkód w otrzymaniu przeze mnie wizy turystycznej. Moją radość ostudziła cena, dość wysoka, ale skoro jest kilka biur podróży, roztropnie postanowiłem odwiedzić pozostałe. Wszędzie usłyszałem to samo, że wizę będę miał bez trudności, różnice natomiast ujawniały się w cenie jej otrzymania. Wybrałem biuro, gdzie było taniej, rzecz jasna.

Siadając przy biurku, przy którym pani, niewątpliwie Rosjanka, rozpatrywała moją sprawę, nie wiedziałem jeszcze, że mój wyjazd do Rosji może się udać, jeżeli spełnione zostaną trzy jego konieczne warunki, tj. będę miał zaproszenie, otrzymam wizę i dopełnię obowiązku meldunkowego na miejscu, postaram się o pieczątkę potwierdzającą mój pobyt w Rosji. O dwa pierwsze warunki nie muszę się martwić, to sprawa firmy, więc gdzie ja zamierzam przebywać w Rosji, pyta mnie sympatyczna pani? I tu pojawiła się trudność – nie widziałem dokładnie, gdzie ja w tej Rosji będę. Tłumaczę, że koledzy z Moskwy przygotowuję wyprawę w Ałtaju, gdzie konkretnie będziemy, nie wiem, dowiem się dopiero po przyjeździe. Pani z nieukontentowaniem kręci głową, muszę widzieć, gdzie jadę, aby otrzymać i zaproszenie i wizę konieczne jest określenie miejsca pobytu. Tłumaczę, że będę w górach na bezludziu, gdzie zamierzamy spływać i nie mogę wskazać miejsca gdzie będę dłużej niż jeden dzień.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje

RosjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju