Kajakarz na wschodniej granicy, aktualności wizowo-meldunkowe
Kajakarz na wschodniej granicy, aktualności wizowo-meldunkowe


Jaroslaw Frackiewicz2006-01-13 21:19:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
proszę, powiedział starszy. Wręczony dokument został szybko przewertowany. Słyszę wyrzut, że nie mam koniecznego meldunku. Ja na to, że nie byłem w stanie tego zrobić i opowiadam historyjkę mojej podróży nad Baszkaus, poczynając od wyjścia z samolotu w Barnaule,a na dwóch dniach marszu pieszego przez tundrę kończąc. Wywołała ona życzliwe zainteresowanie, niemniej ten młodszy z kolei, ze smutkiem przyznał, że rozumieją mnie doskonale, niemniej zmuszeni będą przekazać mnie milicji za niedopełnienie formalności meldunkowych, (czego szczerze nie pragną, tak mu się głos łamał). Aha, już was mam, wiem, o co wam chodzi, pomyślałem. Teraz moja kolej, żeby tylko wyszło lekko, prawdziwie, bez zbytnich napięć. Panowie, odpowiedziałem, zrobicie, co uważacie za stosowne, niemniej zważcie, że jestem podróżnikiem – dziennikarzem, dla swoich czytelników poddam się wszystkim doświadczeniom w podróży, niezależnie, czy byłyby one dla mnie miłe czy nie. Starszego to wręcz poruszyło. A w jakiej gazecie pisujecie, zapytał, ja mu na to, że w turystycznym, ogólnopolskim żurnalu. I wszystko starannie przekazujecie jak było? Dokładnie tak, odpowiadam. Koniec rozmowy. Drzwi zamykają się. Jeszcze nie wiem, czy to wszystko. Gdy pociąg po raz drugi już na wąskich szynach wjeżdżał na dworzec w Brześciu, obaj panowie pokazali się ponownie z paszportami w ręku. Zatrzymując się przede mną, bez słowa wręczają mi paszport. Po wojskowemu wyprostowany, uderzam obcasami pochylając czoło. Wszystko, przygoda skończyła się, rozpierała mnie radość.
Jak się okazuje, podobne do moich przejścia z rosyjskimi służbami mieli też inni kajakarze, podróżnicy. Brak meldunku stawał się tylko pretekstem do wymuszenia haraczu. Ile należało zapłacić, to zależało od sprawności mediacyjnej zainteresowanej strony. Nie uważam, że obowiązek meldowania się jest przeżytkiem, który powinien być jak najszybciej zniesiony. Dla pewnej liczby podróżujących do Rosji, jest on wszak dokuczliwy i niekiedy wręcz nie do zrealizowania. Myślę, że władze dobrze o tym wiedzą i dlatego mogą zdarzać się anegdotyczne sytuacje na granicy, z których jedną z wielu podobnych przedstawiłem.
Zobacz zdjęcia:
Rosja
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:













































