• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Towarzysz podróży

oiw Wyświetlono: 1196 razy 2003-12-29 21:29:22
  Ocena:2.61 (131 głosów)


To nie była ich pierwsza podróż autostopem. Co prawda pierwsza wyprawa do Francji, więc oczywiście najpierw Paryż. A potem marzenie życia – Lazurowe Wybrzeże...
Cóż, łatwo powiedzieć, ale trudniej się tam dostać. Po paru godzinach stania w skwarze i spalinach, z głowami puchnącymi od szumu przejeżdżających samochodów, zdecydowali się na złapanie okazji nie na wjeździe na autostradę, ale na zwykłej drodze.

Tu też nie było łatwiej, ale już po jakiś trzech godzinach zatrzymał się przy nich biały opel. Uśmiechnięty pan, w garniturze, około pięćdziesiątki, ucieszył się bardzo, że będzie miał towarzystwo, bo on właśnie wraca na Lazurowe Wybrzeże, gdzie spędzał wakacje a wyjeżdżając zostawił w hotelu swoje dokumenty i pieniądze. Na szczęście udało mu się skontaktować z tym hotelem i wie, że jego dokumenty i pieniądze na niego czekają.

I tak ruszyli bocznymi drogami podziwiając widoki i zwiedzając urokliwe francuskie miasteczka. Czas płynął szybko, pan okazał się uroczym towarzyszem podróży, wiele opowiadał o Francji, znał mnóstwo ciekawostek i anegdot. Niepostrzeżenie dotarli do stacji benzynowej. Tu pan bardzo nieśmiało i z wyraźnym skrępowaniem zapytał się, czy Monika i jej przyjaciel mogliby mu pożyczyć pieniądze na paliwo. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że mogą mu nie ufać, ale może w zastaw dać im swój telefon komórkowy. Monika roześmiała się i odpowiedziała, że nie ma problemu, że mogą pożyczyć mu pieniądze, a telefonu nie potrzebują, bo mu ufają. Pan bardzo się ucieszył i wyglądał na wzruszonego okazanym mu zaufaniem.

Podróż mijała w miłej atmosferze. Zbliżał się wieczór, a oni nadal mieli przed sobą długa drogę. W pewnej chwili ich towarzysz podróży zaproponował przenocowanie w pobliskim zajeździe. Zawsze tam nocuje w drodze na Lazurowe Wybrzeże, właściciel go zna, więc nie powinno być problemu z uzyskaniem noclegu na kredyt. Oczywiście na wszelki wypadek pójdzie i zapyta się, czy to możliwe.

Okazało się, że nie ma najmniejszego problemu, właściciel się zgadza. Monika nie wierzyła własnemu szczęściu. Wreszcie po tylu dniach wędrówki, spania w najlepszym przypadku na kempingu, myciu się na stacji benzynowej miała swój własny pokój z wygodnym łóżkiem i przede wszystkim najprawdziwszą łazienką. Ich tajemniczy towarzysz podróży zaproponował wspólną kolację. Jeszcze nigdy w życiu nie piła tak wspaniałych win i jadła takich potraw. Żartując i doskonale się bawiąc jedli kolację. Niepostrzeżenie nadeszła północ. Najwyższy czas aby udać się na spoczynek przed czekającą na nich podróżą. Umówili się na 9.30 następnego ranka przy recepcji.

Zjawili się prawie punktualnie, no może z 10 –o minutowym spóźnieniem, ale ich towarzysza podróży nie było. Może spóźniał się tak jak oni. Poczekali pięć minut, dziesięć, piętnaście. Nie zjawiał się.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
FrancjaWybierz obszar który Cię interesuje

FrancjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju