27 lipiec 2003
Już o 6 przyjeżdża taksówka, która zawiezie nas do oazy Farafra. W czasie mocowana plecaków robi się dla nas śniadanko. Tym razem raczą nas miodem (a fuj!), ponownie dżemem figowym, a także chlebem nadziewanym fasolą. Jest to kolejna arabska potrawa zwana fuul.
... Egipt ... - cz.2 -

Aniaj2003-12-28 13:27:02
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
I nic w tym nie byłoby dziwnego, gdyby nie to, że kiedy wpada do obejścia również jednym kopnięciem tylnych nóg... zamyka za sobą drzwi. Niesamowity osioł.
W 1923 roku nad region nadciągnęła ulewa i... rozpuściła większość domostw. Znaczna część mieszkańców przeniosła się w inne miejsca, ale najbiedniejsi zostali w ruinach i nadal tutaj mieszkają.
Wracamy na śniadanie do restauracyjki "Aleksander". Dzisiaj zmawiam sobie ponownie omlet oraz na deser - naleśnik z bananem i miodem. Na śniadanie trzeba trochę poczekać. Tutaj w Siwie jest jedna zaskakująca rzecz. Kiedy zamawia się jakąś potrawę w restauracji, to kucharz nie ma praktycznie żadnych składników do jej przygotowania. Wysyła wtedy swojego pomocnika, aby ten dokonał zakupów poszczególnych rzeczy. Siedząc i czekając na śniadanie widzimy owego pomocnika biegnącego z całą paletą jajek na naszą jajecznicę, potem wychodzi znowu... tym razem przynosi warzywa. W końcu idzie ponownie i kiedy wraca widzimy, że niesie banany do naleśników.
Po śniadaniu osiołkowymi taksówkami jedziemy do świątyni Aleksandra. Idziemy na postój owych osiołkowych taksówek i spotykamy "szefa" chłopców, który nas wczoraj zaprowadził do swojego domu. Wsiadamy po trzy osoby i jedziemy. Nasza taksówka tj. moja, Pawła i Aśki jest felerna, bo reszta żwawo pojechała, a nasz osiołek buntuje się i wcale nie chce jechać. Chłopiec co chwilę okłada kijkiem biednego osła. Chłopcy w specjalny sposób cmokają, co ma zachęcić osiołki do ciągnięcia wózków. Znowu mijamy gaj palm daktylowym, czyli tutejszy śmietnik i kurnik w jednym. Po jakimś kwadransie jazdy docieramy na miejsce. Oglądamy świątynię Aleksandra - głównie ruiny, bo tyle z niej zostało. Potem znowu wsiadamy do taksówek i wracamy tą samą drogą. W pewnej chwili chłopiec gubi swój kijek, zatrzymuje osła i wraca po to, co mu upadło. W tym czasie ja na głos zastanawiam
...
Zobacz zdjęcia:
Egipt
Egipt - wybierz obszar, który cię interesuje:













































klaudia, 2007-09-19 11:46:33