• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Jordania Turcja Syria... [ cz.1 ]

piglet Wyświetlono: 3148 razy 2003-12-13 17:28:06
  Ocena:2.51 (77 głosów)


Przeglądając książkę "Cuda świata" w pewnym momencie otwieramy stronę poświęconą Petrze. Oczom ukazuje się najbardziej okazała świątynia Petry. "Różanoczerwone miasto - mające połowę tych lat, co czas", czytamy. Przerzucamy dalej strony. Nemrut Dagi i skalne posągi. Dalej...
Kolorowe obrazki nęcą nas swoją egzotyką. ...Och, gdyby tam kiedyś pojechać. I w tym momencie większośc z nas robi wielki błąd. Porzuca chęć zobaczenia tych wszystkich wspaniałych miejsc w sferze marzeń. Ja zrobiłem coś innego. Mianowicie otworzyłem atlas. Jordania, hmmm... Przecież to nie aż tak daleko.
I teraz poszło już jak z płatka. Dogadałem się z Gabrysiem, moim towaryszem podróży, potem zasiadłem przed wszechwiedzącym internetem i zacząłem grzebać, szukać i drążyć. Najpierw w planie mieliśmy zobaczyć tylko Syrię, potem rozszerzyliśmy plany o Jordanię, a w rezultacie nie dość, że zwiedziliśmy oba wspomniane kraję prawie od deski do deski, to jeszcze udało nam się zahaczyć o Kapadocję i górę Nemrut w Turcji.

Przygotowania

Przygotowania rozpoczęły się już w kwietniu.
Z Gabrysiem, moim towarzyszem podróży, wiedzieliśmy już, gdzie chcemy jechać, ale jeszcze mieliśmy mętne pojęcie na temat tego, jak to zrobić.
Zacząłem przeszukiwać internet. Nawiązałem kontakt z ludżmi, którzy tam byli, widzieli, lub się wybierają.
A potem poszło już z górki. Szczepienia, zakup niezastąpionego przewodnika Lonely Planet, a na początku lipca do Warszawy po wizy.
Paradoksalnie, najbardziej obawialiśmy się samego dojazdu do Istambułu. Dlatego na czas dojazdu postanowiliśmy podłączyć się innych turystów, którzy jadą w tym samym kierunku. Jak się póżniej okazało nasza współpraca układała się tak dobrze, że podróżowaliśmy wspólnie ponad dwa tygodnie.

No, ale po kolei

Wizy - z turecką nie ma problemu. Wykupujmy ją na granicy za 10 dolarów. Syryjską wizę załatwiamy w ambasadzie w Warszawie na ulicy Narbuta. Nam udało się załatwić ją w ciągu jednego dnia (ale nie zawsze tak jest). Jednokrotna, miesięczna kosztuje 28 dolarów, a wilokrotna trzymiesięczna 50. (Chcąc jechać do Jordanii trzeba mieć wielokrotną). W Syrii spotkaliśmy Polaków, którym udało się otrzymać wizę syryjską za darmo. W tym celu trzeba się wpisać na listę firmowaną przez jakieś bióro podróży.
Jordańską wizę załatwiamy w Damaszku. Jednokrotna, miesięczna kosztuje 20 dolarów. Rano oddajemy wniosek, o 14 odbieramy poszporty.

Szczepienia - Kraje Bliskiego Wschodu zajdują się na liście podwyzszonego ryzyka zakażena żółtaczką pokarmową (typu A). Czy trzeba się szczepić? Hmm, trudne pytanie. My się szczepiliśmy, ale spotkaliśmy wielu turystów, którzy tego nie zrobili. Wszyscy do Polski wróciliśmy zdrowi. Ja jednak uważam, że warto. Przynajmniej z mniejszą obawą piliśmy wodę z kranu i jedliśmy nie zawsze umyte owoce.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
TurcjaWybierz obszar który Cię interesuje

TurcjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju