W ciągu 3 tygodni objechaliśmy, a w zasadzie opłynęliśmy Deltę Mekongu (Wietnam), zwiedziliśmy tajemnicze świątynie Angkoru (Kambodża), nasze portfele mocno zeszczuplały w Hong-Kongu...
Hong Kong - Wietnam - Kambodża - Tajlandia 2003
Marcin.hunderuk@xl.wp.pl2003-12-13 08:24:53
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
3.03.03
Po 13 godzinach lotu z Londynu zaczynamy podchodzić do lądowania. Prostujemy obolałe kości, pakujemy bagaż podręczny, samolot powolutku zbliża się do wysuniętego daleko w morze lotniska. Sprawna odprawa (wiza nie jest wymagana, jeśli pobyt ogranicza się do terytorium HK), dobra informacja turystyczna, po niecałej godzinie od wylądowania jedziemy do centrum Kowloon (autobus A21, 33H$/os.). Powiedzenie "nie szukaj hotelu, hotel sam cię znajdzie" sprawdza się z w Hong Kongu w 100%. Wystarczy wysiąść z autobusu na Nathan Rd. (w pobliżu portu), a już kilku naganiaczy proponuje nam swoje usługi. Wybieramy swojsko brzmiący New Garden Hostel, mamy zgrabny pokoik 1.8x1.8 m, na 14 piętrze budynku, który jakoś dziwnie jeszcze trzyma się o własnych siłach. Za małą klaustrofobiczną, ale czystą jedynkę z AC, TV i łazienką z bólem serca wywalamy 180 H$. No cóż jesteśmy w Hong Kongu, drugim po Tokio, najdroższym mieście w Azji i prawdopodobnie na Świecie.
Wieczór. Miasto zaczyna żyć. Na ulicach tłumy ludzi, wszyscy coś kupują lub będą kupować. Nikt nie oszczędza na światłach i neonach. Nathan Rd. pulsuje barwną mozaiką sklepów jubilerskich i elektronicznych przeplatanych licznymi barami i tradycyjnymi chińskimi aptekami. Stare miesza się z nowym. Nasz hotel (którego jeszcze nie zburzyli) ustawiony w doborowym towarzystwie Hayatta i Hollydaya, przypomina zgniły rodzynek. Przechodzimy kilka przecznic w kierunku zatoki, po drugiej stronie Victoria Port, rozciąga się wspaniała nocna panorama wyspy Hong Kong. Niebotyczne drapacze chmur, oświetlone jak bożonarodzeniowe choinki. Zdjęcia można robić bez lampy, jest jasno jak w dzień. Zmęczeni, ale szczęśliwi planujemy następne dwa dni.
4.03.03
Rano idziemy do ambasady Kambodży (idziemy, bo pomimo ogromu miasta, wszędzie jest blisko) mieszczącej się w Star House (przy przystani, a może raczej porcie Star Ferry).
...
Zobacz zdjęcia:
Wietnam
,
Tajlandia
,
Kambodża
Wietnam - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Anna, 2007-03-10 19:38:07