Kamczatka - półwysep we wschodniej części Rosji, między M. Ochockim a M. Beringa, połączony z lądem wąskim przesmykiem. Półwysep o powierchni ponad 370 tys. km2 zamieszkuje ok. 400000 ludzi, z których ponad 50% zyje w Pietropawłowsku-Kamczackim. Na terytorium Kamczatki znajduje się 29 aktywnych oraz ponad 300 wygasłych wulkanów. To one tworzą z tego dzikiego zakątka Ziemi magiczne miejsce, pełne niesamowitych cudów przyrody.
Kamczatka 2001
Szymont2003-12-12 08:42:46
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
zatłoczonym autobusie dojeżdżamy do razwiołki. Tam zabieramy się stopem w dalszą podróż chcąc dogonić autobus nr 218 jadący do Kluczi, który niedawno jechał. Doganiamy go na przeprawie promowej przez rz. Kamczatkę. Są już wolne miejsca i tym sposobem dojeżdżamu do Kluczi - wioski, do której wjazdu pilnuje żołnierz. Okazuje się, że nasze pozwolenie jest nic nie warte bo nikt się nami nie interesuje. Zmarnowane 20$!
Jeszcze tylko napełniamy butelki od maszynki w tutejszej stacji benzynowej i zatrzymujemy się na nocleg w znajdującej się niedaleko banku gostinicy (100 rubli/os).
Jeszcze tylko napełniamy butelki od maszynki w tutejszej stacji benzynowej i zatrzymujemy się na nocleg w znajduj±cej się niedaleko banku gostinicy (100 rubli/os).
Kluczewska Sopka
9 września - niedziela. Dość poźno wyruszamy na trasę, bo dużo czasu spędzamy na rozpytywaniu o właściwą drogę z Kluczi na Kluczewską Sopkę. Jedyna mapa jaką mamy, w skali zbyt ogólnej aby rozróżnić niezbędne szczegóły terenu, niewiele nam pomaga. Z Kluczi wychodzimy w kierunku przejścia pomiędzy dwiema strefami wojskowymi, drogą na Górę Domasznają. Na rozdrożu, podczas zadumy nad wyborem dalszej drogi spotyka nas Andriej. Andriej jest dziwną osobą - poszukiwaszem leczniczego "złotego korzenia", byłym wojskowym, programistą. Pokazuje nam dalszą drogę. Po drodze mijamy opuszczoną bazę wojskową, do obserwacji lotów pocisków.
Obóz robijamy tuż po rozstaniu z naszym tajemniczym przewodnikiem. Wieje b. silny wiatr, który prawie "kładzie" nasz namiot. Jeszcze tylko makaronowa pulpa na kolację i zasypiamy przy wtórze łopoczącego namiotu.
Kolejny dzień to droga przez księżycowy krajobraz wulkanicznych skał i czarny pył. Nigdzie nie ma wody. Jedyne jej żródło to napotkana w czasie drogi łata lodowa na ocienionym zboczu wzgórza. Próbujemy kierowac
...
Zobacz zdjęcia:
Rosja
Rosja - wybierz obszar, który cię interesuje:













































