• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Odessa

karol Wyświetlono: 2546 razy 2003-12-11 16:37:12
  Ocena:2.50 (62 głosów)


Mój dziadek marzył przed wojną, że nad polskie morze pojedzie do Odessy, a miał do niej dużo bliżej niż do Gdyni.
Mój dziadek marzył przed wojną, że nad polskie morze pojedzie do Odessy, a miał do niej dużo bliżej niż do Gdyni. No cóż, aby teraz pojechać w strony, w których mieszkał muszę przekraczać granicę z Ukrainą i jechać jeszcze kawał drogi. Ja też mam swoje marzenie, żeby na starość jeździć do Odessy nie wyjeżdżając poza granice Unii Europejskiej.

Ale do rzeczy. Współczesna Odessa powstała w 1795 r. Oprócz plaż i schodów jej główną atrakcją jest wspaniała XIX-wieczna zabudowa, która jeśli szybko nie zostanie poddana gruntownej renowacji wkrótce zamieni się w kupę gruzów. Jednak gdy tylko wyobrazić sobie jak domy te mogły wyglądać 100 lat temu można tylko powiedzieć ach! i ewentualnie och!

Wspomniałem już o schodach. Któż nie zna słynnej sceny rozgrywającej się na nich z filmu "Pancernik Potiomkin". Dodam tylko, że jest ich 192 i powstały w latach 1837-42. U zwieńczenia schodów stoi pomnik Richelieu. Nie, nie kardynała, tylko gubernatora Odessy. Pomnik ten jest częścią Bulwaru Nadmorskiego ciągnącego się od pomnika Puszkina po Pałac Woroncowa (obecnie Pałac Dzieci i Młodzieży).

W Odessie można jeszcze zwiedzić Muzeum Floty, Muzeum Archeologiczne, a także pójść do Odeskiego Teatru Opery i Baletu z "pięknym wystrojem wnętrz, doskonałą akustyką i widownią na 1.800 miejsc".

Dodam jeszcze, że sezon kąpielowy trwa w Odessie od maja do października.


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • Misza Grisza i Anton napierdieli w patafon / 2008-07-23
    tekst z dziadkiem jest nieco nie na miejscu i Lilija posłużyła się tu sporym eufemizmem. Co byś bracie powiedział, jakby Helmut napisał, że chciałby jechać do Breslau?
    Ale wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Ukrainy? Jakbyśmy się nie wtrącili, to nadal prezydentem byłby Kuczma:-) A na Ukrainie podział Wschód - Zachód jest bardzo widoczny. W Odessie język ukraiński można spotkać tylko na banknotach.
  • Lilija / 2006-01-15
    Wydaję mi się, że takie publikacje nie przyczyniają się do rozwoju przyjaznych stosunków polsko - ukraińskich. Marzenia Pańskiego dziadka, moim skromnym zdaniem, były mocno wybujałe. Obywatele Ukrainy po przeczytaniu tego rodzaju tekstów mogą być mocno zdegustowani. Niepokoi mnie to wtrącanie się Polaków w sprawy wewnętrzne Ukrainy
UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje

UkrainaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju