Odessa
karol Wyświetlono: 2546 razy 2003-12-11 16:37:12![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.50 (62 głosów) |
Mój dziadek marzył przed wojną, że nad polskie morze pojedzie do Odessy, a miał do niej dużo bliżej niż do Gdyni.
Mój dziadek marzył przed wojną, że nad polskie morze pojedzie do Odessy, a miał do niej dużo bliżej niż do Gdyni. No cóż, aby teraz pojechać w strony, w których mieszkał muszę przekraczać granicę z Ukrainą i jechać jeszcze kawał drogi. Ja też mam swoje marzenie, żeby na starość jeździć do Odessy nie wyjeżdżając poza granice Unii Europejskiej.
Ale do rzeczy. Współczesna Odessa powstała w 1795 r. Oprócz plaż i schodów jej główną atrakcją jest wspaniała XIX-wieczna zabudowa, która jeśli szybko nie zostanie poddana gruntownej renowacji wkrótce zamieni się w kupę gruzów. Jednak gdy tylko wyobrazić sobie jak domy te mogły wyglądać 100 lat temu można tylko powiedzieć ach! i ewentualnie och!
Wspomniałem już o schodach. Któż nie zna słynnej sceny rozgrywającej się na nich z filmu "Pancernik Potiomkin". Dodam tylko, że jest ich 192 i powstały w latach 1837-42. U zwieńczenia schodów stoi pomnik Richelieu. Nie, nie kardynała, tylko gubernatora Odessy. Pomnik ten jest częścią Bulwaru Nadmorskiego ciągnącego się od pomnika Puszkina po Pałac Woroncowa (obecnie Pałac Dzieci i Młodzieży).
W Odessie można jeszcze zwiedzić Muzeum Floty, Muzeum Archeologiczne, a także pójść do Odeskiego Teatru Opery i Baletu z "pięknym wystrojem wnętrz, doskonałą akustyką i widownią na 1.800 miejsc".
Dodam jeszcze, że sezon kąpielowy trwa w Odessie od maja do października.
| Oceń relację |
Komentarze
UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju




















tekst z dziadkiem jest nieco nie na miejscu i Lilija posłużyła się tu sporym eufemizmem. Co byś bracie powiedział, jakby Helmut napisał, że chciałby jechać do Breslau?
Ale wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Ukrainy? Jakbyśmy się nie wtrącili, to nadal prezydentem byłby Kuczma:-) A na Ukrainie podział Wschód - Zachód jest bardzo widoczny. W Odessie język ukraiński można spotkać tylko na banknotach.
Wydaję mi się, że takie publikacje nie przyczyniają się do rozwoju przyjaznych stosunków polsko - ukraińskich. Marzenia Pańskiego dziadka, moim skromnym zdaniem, były mocno wybujałe. Obywatele Ukrainy po przeczytaniu tego rodzaju tekstów mogą być mocno zdegustowani. Niepokoi mnie to wtrącanie się Polaków w sprawy wewnętrzne Ukrainy