Strona główna » Mongolia » Mongolia cz.2

W południe okazuje się, że jedziemy już dzisiaj. Mieliśmy ruszyć o 17-tej ale samochód się popsuł i ruszyliśmy dopiero ok. 21-szej.

Mongolia cz.2

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Zapalony wędrowiecZapalony wędrowiec Karol
2003-12-11 15:52:09
Wyświetlono razy (ostatnio: )

następował bardzo długi zjazd. Częściowo prowadziliśmy konie. Nad jeziorem, gdy lada chwila oczekiwałem jurt, w których mieliśmy nocować, okazało się, że jeszcze 15 km. Po drodze ostre podjazdy i zjazdy, często obok koni. Do jurt nad drugim jeziorem docieramy tuż przed dziesiątą. Razem 12 godzin jazdy i podobno 80 km. Śpimy w jurcie.

24 lipca '94 (niedziela) - Nad Ośmioma Jeziorami

Dzień odpoczynku. Przed południem piechotą idziemy (ja z Witkiem i Majką) na wzgórze nad jurtami, a Adaś z Tomkiem dookoła jeziora. Na obiad dostajemy (nasze żarcie skończyło się) pyszne placki. Około 17-tej jedziemy na koniach z przewodnikami obejrzeć okolice (parę nowych jezior). Zaraz na początku Maja z Adasiem wracają do obozu wymienić konia Majki. Gdy po godzinie wracamy to oni już wyjechali za nami i nie wiemy gdzie są, więc na następną godzinkę jedziemy we trzech w drugą stronę góry. Na kolacje te same placki, tym razem słodkie. Wieczorem karty i szachy (zrobione przez naszego gospodarza - prześliczne).

25 lipca '94 (poniedziałek) - powrót znad Ośmiu Jezior

Powrót rozpoczynamy o 9:55, bo Najdandżao i Kambaatar piją. Ruszamy bez nich. Kiedy nas dogonili Kambaatar zamienił się z Witkiem na konie, bo witkowy kuleje, i to mocno. Nad pierwszym jeziorem stały tym razem jurty i samochody, gdyż miał przyjechać jakiś minister. Rozmawialiśmy tam z tym kacykiem co poprzednio (czekał na ministra), Witek z Tomkiem zaśpiewali mu piosenkę a on postawił nam obiad: ryż na słodko. Obejrzeliśmy też pięknie rzeźbioną jurtę ministra, oraz zerwał mi się koń: urwał ogłowie. Po wizycie w jurtach za przełęczą nasi Mongołowie byli tak pijani, że ruszyliśmy sami. Tak dojechaliśmy aż do Skały. Po drodze zamieniliśmy się na moment z Majką na konie i wycałował nas jakiś pijany Mongoł. Leciał specjalnie ze swoich jurt, po drodze spadając z konia do rzeki. Mijamy zwarte ...

Strona:  1  2  [3]  4  5  6
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2 Mongolia cz.2
Zobacz zdjęcia: Mongolia

Mongolia - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Mongolia - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Mongolia - filmy z wakacji Mongolia - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Mongolia - szczepienia, porady zdrowotne Mongolia - kuchnia, potrawy, alkohole Mongolia - kultura, obyczaje, zabytki Mongolia - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Mongolia

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Mongolia