Na granicy jeszcze po stronie ugandyjskiej daję się naciąć na 10$ przy wymianie pieniędzy na ulicy (taki numer udaje się tylko raz w życiu, potem jest się już zbyt czujnym).
Rowerem przez 3 kontynenty – Kenia

Rozmus2003-12-11 13:09:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Nie pisałbym o tym, gdyby nie to co, zdarzyło się później. W ostatnim momencie przed przekroczeniem granicy orientuję się, że w moim portfelu jest za mało kasy i ponieważ goście zdążyli się już zmyć, ku uciesze gawiedzi idę na policję, głównie z myślą o zapobieżeniu wypadkom złodziejstwa na turystach na przyszłość. Nie mogę się nadziwić, gdy po pięciu minutach, bez żadnych szczegółowych pytań czy spisywania raportów, policja przynosi brakujące pieniądze. No może nie do końca wszystkie, ale jestem w zbyt dużej euforii, aby zorientować się, że ta usługa kosztowała mnie 3$. Wygląda to podejrzanie, ale w ostateczności wszyscy są szczęśliwi: turysta, bo odzyskał większa część pieniędzy, a to przecież jego wina, że dał się oszukać; nieuczciwi sprzedawcy, bo nie ponoszą konsekwencji, a przecież nie każdy idzie na policję; no i policja też ma swoją działkę. To była Uganda, ale krótki przegląd prasy w Kenii (listy od czytelników) pokazuje, że policja (głównie w Nairobi) często działa poza prawem. To chyba afrykańska specyfika.
Droga do Kisumu jest dość płaska. Krajobrazy przestrzenne, ale monotonne, głównie pola uprawne. Dużo za to jest niewielkich, ale bardzo kolorowych ptaków. Ludzie bardziej otwarci niż w Ugandzie - jestem pozdrawiany nawet przez kobiety. Towarzyszący mi w drodze na rowerach często wypytują mnie o szczegóły wyprawy i widać, że po pierwsze są pod wrażeniem, a po drugie są żądni wiedzy o świecie. Niektórzy nawet kojarzą Polskę z Wałęsą i walką "Solidarności".
Za Kisumu wybieram jedną z dróg do Nakuru, która na mapie oznaczona jest jako droga pierwszej kategorii. W praktyce: ziemia, kamienie i zero samochodów. Do tego pod górę - właśnie wjeżdżam na zachodnią ścianę Wielkiego Rowu Afrykańskiego. Niektóre osady są z rodzaju tych, gdzie sprzedawca mówi: "Pamiętam, jak dwa lata temu była tu para z Holandii...".
...
Zobacz zdjęcia:
Kenia
Kenia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























