Komary żrą jak na Syberii, ale siedzę w Chorwacji. Wczoraj wyjechaliśmy z Polski. Pierwszy nocleg znaleźliśmy na Słowacji w okolicy miejscowości Myjava. Pogoda nam sprzyja, jak na początek maja to 30st.C upały są rzadkością. Gorzej było z organizacją. Do ostatniej chwili załatwialiśmy jakieś sprawy. Dlatego w pierwszy dzień podróży nie mogliśmy poczuć oderwania od rzeczywistości codziennej.
Bośnia 2005

Mr2005-12-30 22:14:30
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
Jadę z Iwoną naszą wierną Toyotą. Towarzyszą nam Przemek i Andrzej w Defenderze. Miało być więcej osób, ale sami rozumicie, obiektywne trudności wyeliminowały większość uczestników. Łatwo mi tak mówić, bo żyję podróżami. Ale inni nie mają natury niebieskich ptaków, za to na swoich barkach dźwigają obowiązki, które czynią ich życie bardziej treściwym, ale czasami nie pozwalają na chwile szaleństwa.
Polskę przeskoczyliśmy szarpaną jazdą, a to szukając ksera, a to ubezpieczalni, a to kantoru czy sklepu. Przemek jak zwykle sceptyczny, zasiał niepewność, czy aby w Bośni nie wymagają Zielonej Karty. No i szukaliśmy w Środku długiego weekendu ubezpieczalni.
Czechy na początek górzyste i malownicze, przytrzymały naszą Toyotę stromymi podjazdami. Co zyskaliśmy na zakrętach brawurową jazdą to straciliśmy na stromiznach. Przemek jechał równo, a 'elektroniczny' silnik pozwalał mu doganiać nas na górkach. Ja z kolei nie dawałem z siebie wszystkiego na serpentynach tłamsząc duszę sportowca, bo założyłem błotne gumy.
Potem zaczęły się tereny rolnicze. Tak potrzebne cywilizacji, a tak znienawidzone przez podróżników. Płasko jak w Wielkopolsce i nudno jak w Małopolsce. Na szczęście tuż przed granicą ze Słowacją znowu zaczęły się góry, malownicze winnice na południowych stokach, a potem kameralne przejście graniczne. Celniczka słowacka uśmiechnęła się z politowaniem na wieść, że jedziemy do Bośni. Duma podróżnicza zapaliła iskierkę wyższości w mojej głowie i pomyślałem - 'a co ty tam wiesz o podróżowaniu, ty tylko dzieci niańczyć i przy garach stać potrafisz, żeby nie powiedzieć ty stara dupa jesteś'. Chorobliwe poczucie wyższości wzięło górę nad mądrością.
Noc spędziliśmy w lesie na stokach gór. Jeden drink za dużo, dwie godziny gadania za wiele i rano wstaliśmy zbyt późno.
...
Zobacz zdjęcia:
Bośnia i Hercegowina
Bośnia i Hercegowina - wybierz obszar, który cię interesuje:












































