Ostatni miesiąc był ciągiem niekończących się przygotowań. W zasadzie nie było dnia abym nie musiał czegoś załatwić lub czegoś kupić.
Mimo to na kilkanaście godzin przed odjazdem dalej na mojej liście jest jeszcze kilka nie skreślonych punktów...
Rowerem przez 3 kontynenty - Włochy

Rozmus2003-12-11 11:43:40
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Szczerze mówiąc jestem trochę tym wszystkim zmęczony i nie mogę się doczekać chwili kiedy po prostu wsiądę na rower, pokręcę pedałami i dowiem się po co to wszystko było...
(...)
Do Rzymu przybywam autokarem o godz. 13-tej w poniedziałek 9 października 2000, wraz z kilkudziesięcioosobową grupa Polaków przyjeżdżających tutaj do pracy, głównie kobiet w średnim wieku.
Złożenie roweru i spakowanie bagażu zajmuje mi prawie 2 godziny. To, że wszystkie potrzebne na półroczną wyprawę rzeczy udaje mi się zmieścić (o dziwo bez problemu) do dwóch sakw (+ namiot i śpiwór na wierzch tylniej sakwy), wiedziałem już przed wyjazdem. Zaskakuje mnie jednak ciężar tego wszystkiego. Rower chyba przytył 3 razy, a kierownica jest tak ciężka, że zdaje mi się, jakbym kierował wielkim TIRem.
Słońce przypieka zza chmur, ale nie jest bardzo gorąco. Robiąc wcześniej pamiątkowe zdjęcie na starcie, ruszam ostrożnie i powoli na zwiedzanie założonego 2753 lata temu miasta. Aby nie spędzić tutaj całego czasu przeznaczonego na wyprawę wyznaczam sobie tylko 3 główne cele: plac św. Piotra, plac Campo di Fiori, Koloseum i... zrobienie małych zakupów żywieniowo - gospodarczych.
Dysponując tylko poglądowym planem miasta dopiero po 2 godzinach kluczenia docieram na Piazzo San Pietro - w telewizji robi wrażenie ogromnego... Słońce zaczyna już zachodzić, więc chciałbym jak najszybciej zobaczyć resztę i wyjechać za miasto w poszukiwaniu noclegu, nim zrobi się całkiem ciemno. Jak zwykle w takich sytuacjach rozwiązanie znajduje się samo, w postaci starszego Włocha na rowerze, który jedzie w tamta stronę i może pokazać mi drogę (ja go o nic nie pytałem, sam podjechał na skrzyżowaniu). Częstuje mnie sokiem ananasowym i w 5 minut docieramy do Koloseum - ma wprawę w szybkim poruszaniu się wśród strumienia motorowerów, samochodów i sygnalizacji ulicznej.
...
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























