• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Mont Blanc

darek Wyświetlono: 1566 razy 2003-12-11 11:27:39
  Ocena:3.32 (65 głosów)


Nazajutrz spokojne śniadanie. Dziś czeka nas tylko przejazd w masyw Mont Blanc...
Piątek 27 czerwca 2003

Nazajutrz spokojne śniadanie. Dziś czeka nas tylko przejazd w masyw Mont Blanc, a to z Doliny Aosty przecież niedaleko. Jedynie tunel pod Mont Blanc dzieli nas od Chamonix.

Włoską stronę masywu poznałem rok temu podczas wyjścia na szczyt od Val Veni. Ale francuską stronę znałem tylko ze zdjęć. Wprawdzie byłem już wcześniej dwa razy w Chamonix, ale zawsze padał deszcz i właściwie nic nie było widać. Tym razem jest inaczej. Już po opuszczeniu tunelu rzuca się w oczy lśniąca kopuła szczytu. Teraz wiadomo, dlaczego ta góra nosi nazwę Mont Blanc. Biel tej góry jest wprost oślepiająca.

W Chamonix nie zatrzymujemy się nawet przez chwilę. Jedziemy dalej do St. Gervais, skąd będziemy startować na szczyt. Właściwie planowałem wejście, jak ja to nazywam „na czysto”, to znaczy o własnych siłach, nie używając schronisk i wyciągów, ale doświadczenie wyciągnięte z noszenia worów w Gran Paradiso i niesamowita różnica wzniesień (St. Gervais leży zaledwie na 850 m, a Chamonix na 1050 m) powoduje, że postanawiamy skorzystać z tramwaju du Mont Blanc, który wyniesie nas na 2372 m. Zaoszczędzimy przez to cały dzień wędrówki z ciężkim ekwipunkiem. Dzień, który może się nam przydać na górze (i przyda się).

Ładna pogoda i bardzo przyjemna atmosfera campingu w St. Gervais sprzyja odpoczynkowi, co pomaga nam optymistycznie patrzeć na nadchodzące dni.

Sobota 28 czerwca 2003

Przy tak pięknej pogodzie aż się prosi, by ruszyć w kierunku szczytu. Tym bardziej że prognozy na dni następne są w miarę stabilne. Korzystając z okazji pozwalamy sobie na jeszcze jeden dzień odpoczynku. Monika ma silne bóle w kolanach i postanawia dzień ten poświęcić rekonwalescencji. Ja natomiast chciałbym wyjść jak najwyżej nad Chamonix na zbocza Breventu, by stamtąd dokładnie i w całej okazałości obejrzeć masyw Mont Blanc. Marcinowi także podoba się ten pomysł i tak wspólnie, z lekkim plecakiem ruszamy w górę. Z Merlet les Houches idziemy w kierunku Refuge de Bel Lachat. Szlak jest bardzo przyjemny i widokowo wręcz rewelacyjny. Raźnym krokiem dochodzimy do schroniska położonego na 2136 m. Tu, z werandy rozpościera się niezwykła panorama na masywy Aig. Vert, Grande Jorrasses i dominujący nad wszystkim Mont Blanc.

Z drugiej strony grani Breventu znajduje się wspaniały rezerwat przyrody o nazwie Carlaveyron. Po krótkim spacerze po tej okolicy jestem wprost zachwycony.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
FrancjaWybierz obszar który Cię interesuje

FrancjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju