• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

H-30 Rytel k/Czerska - Ekstremalny Rajd na Orientację

suri Wyświetlono: 456 razy 2005-12-24 11:43:27
  Ocena:2.54 (90 głosów)


najsłynniejszy polski rajd na orientację w oczach doświadczonego rowerowo, ale niedoświadczonego nawigacyjnie osiemnastolatka ;]
Na Harpa jechałem z założeniem zdobycia tytułu, tzn. zaliczenia wszystkich punktów kontrolnych (PK) w regulaminowym czasie 12h. Nie zniechęcało mnie to, że na trasie rowerowej (TR), z tego co wiem, nikt jeszcze za pierwszym podejściem nie zrobił Harpa w całości. Zrobiłem w ciągu ostatnich 3 tygodni kilka rundek po ponad 200km każda, więc wiedziałem, że kondycja nie będzie problemem, nie wiedziałem tylko, jak będzie z nawigacją.

Do bazy Harpa w Rytlu, wsi położonej w połowie drogi z Czerska do Chojnic dotarłem o 5:57 rano. Szybka rejestracja i kupka-nerwówka. Dowiaduję się, że pierwsi dwaj uczestnicy trasy pieszej byli na półmetku w bazie o 4:03 rano! Podobno goście całą noc biegli, a na drugiej pętli wcale nie mieli zamiaru zwalniać tempa. Spotykam wreszcie Rafi'ego, z którym to mamy zamiar wspólnie zaliczyć kilka pierwszych PK. Jest zimno, około 6'C. Na krótkie spodenki zakładam długie, wsiadamy na rowery i udajemy się na start. Z mroku wyłania się morze migających, czerwonych lampek. Uświadamiam sobie, że ładnych pare osób będzie chciało dziś powalczyć na TR. Staję w odpowiednim sektorze i czekam na wydanie mapy.

Godzina 6:27 - dostaję mapę w rękę, i stajemy z Rafim na starcie, aby wyznaczyć sobie kolejność zdobywania PK. Sygnał do startu o 6:30 wszyscy ignorują. My mamy zamiar najpierw zrobić osiem PK rozmieszczonych na południe od "Berlinki" - drogi krajowej Berlin-...-Chojnice-Czersk-...-Kaliningrad. Nie zastanawiam się nad "ważnością" poszczególnych punktów kontrolnych (na Harpie PK mają różną wartość: od 1 do 5. PK o numerach 1-4 są za jeden punkt, PK 5-8 za dwa, PK 9-12 za trzy, PK 13-16 za cztery, a PK 17-20 za pięć punktów wagowych, które to decydują o miejscu w klasyfikacji). Przecież jadę z zamiarem zdobycia wszystkich. Wskakujemy na rowery, odpalam halogen i grzejemy do 7 PK. Po krótkiej chwili meldujemy się na nim jako jedni z pierwszych. Przebicie karty kontrolnej, zanotowanie czasu i jedziemy dalej. Po drodze mijamy ludzi z trasy pieszej (TP). Niektórzy wyglądają jak chodzące trupy. Cała noc marszu dała im nieźle w dupę i teraz takie hordy zombie straszą we mgle w lasach Borów Tucholskich. Zaczyna świtać. Do 15 PK docieramy z małymi problemami, na szczęście tracimy tylko kilka minut. Podbijamy karty, zdejmuję długie spodnie (co było głupie, bo teraz zamiast dwóch pampersów moją dupę miał chronić tylko jeden). Do 5 PK ciągniemy szosą. Idzie nam to sprawnie, na kilku km łykamy kilka ekip. Na jednym z podjazdów mija nas betoniarka, łapiemy się w tunel i lecimy 50-60km/h przez kilka km. Rafi wypada z tunelu, ja też w takim razie zostaje. Zdajemy sobie sprawę, że przegapiliśmy zjazd na PK! ^%!@#^!^%! Zawracamy. Na PK spotykamy wyprzedzone wcześniej ekipy. Bez słowa załatwiamy formalności i kierujemy się na jeden z najtrudniejszych wg skali - 17 PK.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje

PolskaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju