Ama Dablam - góra budząca zachwyt (6856)
RyszardPawlowski Wyświetlono: 1981 razy 2005-12-23 18:26:44![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.17 (152 głosów) |
Przepiękny liczący 6856 m jest bez wątpienia najpopularniejszym szczytem Nepalu. Już w Kathmandu przyciąga uwagę na niezliczonej ilości plakatów, pocztówek, a nawet miejscowej walucie. Tysiące turystów udających się w rejon Solo Khumbu przystaje w niemym zachwycie, gdy ujrzą go po raz pierwszy. Z Tengboche, gdzie znajduje się najsłynniejszy buddyjski klasztor Nepalu, sylwetka Ama Dablam wygląda imponująco. Dla Tybetańczyków i miejscowych Szerpów góra ta ma mistyczne znaczenie. Ama - znaczy matka, Dablam - to amulet noszony wokół szyi przez Lamów i wyznawców Buddyzmu. Nazwa Ama Dablam oznacza naszyjnik albo klejnot matki. Przynosi szczęście i chroni przed złymi mocami. Już po dwóch dniach od opuszczenia Kathmandu możesz zobaczyć go po raz pierwszy. Godzinny lot samolocikiem do Lukli, a potem jedno lub dwudniowy marsz do Namche Bazar położonego na wysokości 3440 m i po dodatkowym pół godzinnym marszu ze zboczy opadających do rzeki Dudh Kosi na pierwszym planie ujrzysz właśnie Ama Dablam. Podejście do bazy zaczyna się w Pangboche (3900 m). Jest to ostatnia zamieszkała przez cały rok wioska w rejonie Khumbu. Nieco powyżej znajduje się najstarszy, liczący ponad 300 lat buddyjski klasztor, gdzie za kilka rupii można było zobaczyć skalp Yeti, legendarnego człowieka śniegu. Obecnie głęboko schowany w drewnianej skrzyni.
Przepiękny liczący 6856 m jest bez wątpienia najpopularniejszym szczytem Nepalu. Już w Kathmandu przyciąga uwagę na niezliczonej ilości plakatów, pocztówek, a nawet miejscowej walucie. Tysiące turystów udających się w rejon Solo Khumbu przystaje w niemym zachwycie, gdy ujrzą go po raz pierwszy. Z Tengboche, gdzie znajduje się najsłynniejszy buddyjski klasztor Nepalu, sylwetka Ama Dablam wygląda imponująco. Dla Tybetańczyków i miejscowych Szerpów góra ta ma mistyczne znaczenie. Ama - znaczy matka, Dablam - to amulet noszony wokół szyi przez Lamów i wyznawców Buddyzmu. Nazwa Ama Dablam oznacza naszyjnik albo klejnot matki. Przynosi szczęście i chroni przed złymi mocami. Już po dwóch dniach od opuszczenia Kathmandu możesz zobaczyć go po raz pierwszy. Godzinny lot samolocikiem do Lukli, a potem jedno lub dwudniowy marsz do Namche Bazar położonego na wysokości 3440 m i po dodatkowym pół godzinnym marszu ze zboczy opadających do rzeki Dudh Kosi na pierwszym planie ujrzysz właśnie Ama Dablam. Podejście do bazy zaczyna się w Pangboche (3900 m). Jest to ostatnia zamieszkała przez cały rok wioska w rejonie Khumbu. Nieco powyżej znajduje się najstarszy, liczący ponad 300 lat buddyjski klasztor, gdzie za kilka rupii można było zobaczyć skalp Yeti, legendarnego człowieka śniegu. Obecnie głęboko schowany w drewnianej skrzyni.
Już podczas naszego wyjazdu rekonesansowego poprowadzonego przez Janusza Majera w 1983 roku poważnie zastanawialiśmy się nad poprowadzeniem nowej drogi na Ama Dablam filarem północnym, w końcu jednak projekt zdobycia południowej ściany Lhotse przeważył jako bardziej ambitny. Potem jeszcze wielokrotnie przechodziłem obok Ama Dablam, zawsze jednak zmierzałem gdzie indziej.
Trudno wyobrazić sobie alpinistę, który widząc tę piękną górę nie marzyłby o jej zdobyciu. W 1992 roku szansa zdobycia "Klejnotu matki" stała się bardzo realna. Zostałem zaproszony przez Henry Todda jako uczestnik i jednocześnie guide. Cieszyłem się, ale wiedziałem, że moja satysfakcja nie może być pełna. Wszak miałem wchodzić południowo-zachodnim filarem, czyli najbardziej popularną drogą prowadzącą na wierzchołek. Już podczas pierwszego wyjścia z bazy wspólnie z Kanadyjczykiem Jeffem Lakesem, doszliśmy aż do III obozu na wysokości 6100 m. Dalej wznosiła się stroma lodowa ściana, a potem śnieżny filar wyprowadzający aż na wierzchołek. Nieubezpieczona droga kusiła i dawała szansę przygody. Czuliśmy się dobrze, więc już następnego dnia, a była to dokładnie data śmierci Jurka Kukuczki (24 października) stanęliśmy na szczycie. Szlak dla pozostałych uczestników został otwarty. Był to mój udany przewodnicki debiut, a przy tym pierwsze polskie wejście na Ama Dablam. Jesienią 1994 roku, w ciągu trzech dni od zdobycia wierzchołka Lhotse, znalazłem się w bazie pod Ama Dablam.
| Oceń relację |
Komentarze
NepalWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju


















Dziękuję w imieniu tych którzy poczytali i \"poszli\" dalej.
Podziwiam i zazdroszczę.