Liczący 8201 m jest szóstym pod względem wysokości szczytem świata. Nie należy do najtrudniejszych technicznie, ale jego potężna sylwetka, ozdobiona pióropuszem śniegu wyrywanym z grani przez silne wiatry robi duże wrażenie. Z daleka jest łudząco podobny do Mt Everestu widzianego od strony tybetańskiej. Potrafi bronić się głębokim śniegiem na rozległych polach podszczytowych i zagrożeniem lawinowym. Nawet najlepsi himalaiści są wtedy bez szans. W sezonie jesiennym 1999 roku z olbrzymiej ilości wypraw w tym także bogato wyposażonych w tlen i Szerpów, weszły tylko dwie osoby.
Cho Oyu - relacja
RyszardPawlowski2005-12-23 18:20:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
Liczący 8201 m jest szóstym pod względem wysokości szczytem świata. Nie należy do najtrudniejszych technicznie, ale jego potężna sylwetka, ozdobiona pióropuszem śniegu wyrywanym z grani przez silne wiatry robi duże wrażenie. Z daleka jest łudząco podobny do Mt Everestu widzianego od strony tybetańskiej. Potrafi bronić się głębokim śniegiem na rozległych polach podszczytowych i zagrożeniem lawinowym. Nawet najlepsi himalaiści są wtedy bez szans. W sezonie jesiennym 1999 roku z olbrzymiej ilości wypraw w tym także bogato wyposażonych w tlen i Szerpów, weszły tylko dwie osoby.
Naszą wyprawę zaczęliśmy w sześcioosobowym składzie - dwójka Rysiek Kowalewski i Darek Załuski 10 września wyleciała do stolicy Tybetu Lhasy. Postanowili stopniowo aklimatyzując się i zwiedzając tybetańskie zabytki spotkać się z nami bezpośrednio w bazie. Pozostała czwórka uczestników oraz kucharz i jego pomocnik wraz z całym sprzętem i kuchnią 12 września wyruszyła z Kathmandu przez przełęcz Kodari do Tybetu. Po przekroczeniu granicznego Mostu Przyjaźni spędziliśmy noc i cały następny dzień w miasteczku Nyalam położonym na wysokości 3780 m.
Niegrzeczna obsługa i obskurny hotel spowodowały, że następnego dnia z wielką przyjemnością zakwaterowaliśmy się w Everest Snowleopard Guest House w miejscowości Tingri położonej na wysokości 4200 m. Było tu czysto, spokojnie, doskonałe chińskie jedzenie, a na dodatek piękny widok na góry - w tym także wierzchołek Cho-Oyu. Wieczorem nasze odczucia estetyczne spotęgowała piękna olbrzymia tęcza rozpościerająca się nad surowym tybetańskim krajobrazem. Odczytaliśmy to jako dobry znak. W wyśmienitych nastrojach spowodowanych smacznym piwem o wdzięcznej nazwie "Lhasa Beer", jak również bliskością bazy udaliśmy się na spoczynek. Świtem 16 września w padającym deszczu ze śniegiem i prawie zerowej widoczności terenową Toyotą dotarliśmy
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























kryza, 2008-03-15 17:58:36