Wstajemy późno. Agnieszka marudzi, że o tej porze nie wychodzi się w góry i właściwie ma rację. Jest dziesiąta, kiedy stajemy pod ścianą...
Dolomity 2002 [III]

Darek2003-12-11 11:06:00
Wyświetlono razy (ostatnio: )
1. czerwca 2002
Wstajemy późno. Agnieszka marudzi, że o tej porze nie wychodzi się w góry i właściwie ma rację. Jest dziesiąta, kiedy stajemy pod ścianą. Ale co się przejmować? Droga Richarda Goedecke i Susanny Hornburg ma wprawdzie 400 m długości, ale czas przejścia został wyceniony na 2,5 godziny. Już widzę nas po południu przy namiocie...
Wchodzimy w ścianę. Skała jest – jak to w Dolomitach – luksusowa. Wschodnia ekspozycja gwarantuje nam parę godzin dobrego słoneczka, co z kolei zmusza nas do całkowitego obwinięcia twarzy. W „stylu muzułmańskim” – bo tak to chyba musiało wyglądać – przechodzimy przez pierwsze lekkie wyciągi. Ściana spiętrza się dopiero po stu metrach i tu spotykamy się z pierwszymi trudnościami. Nie są one jeszcze natury technicznej, lecz – jak tego obawialiśmy się – natury orientacyjnej.
Droga Goedecke/Hornburg należy do nowszych dróg regionu. Pierwszego przejścia dokonano dopiero w 1989 roku, kiedy to wszystkie kombinacje dróg widowiskowo-ekstremalnych zostały rozwiązane, a ich autorzy – Dibona, Messner, Kamerlander itd. – udali się w inne regiony świata. Teraz zaczęto szukać ścian z drogami czysto rekreacyjno-klasycznymi; wspinaczka dla przyjemności, daleko od tłumów ludzi, w mało odwiedzanych częściach Dolomitów. Dróg takich wcale nie jest wiele, a mimo ich logicznego prowadzenia i swoistego uroku są one rzadko odwiedzane przez alpinistów. Może brakuje im własnej historii, jakiejś tragedii, po prostu mitu? Dla nas oznacza to konkretnie, że idziemy drogą prawie nienaruszoną. Drogę taką trzeba umieć czytać. Nie ma na niej starych haków, pozostawionych pętli, porozrzucanych niedopałków, czy jakiś innych „kierunkowskazów”, tak dobrze znanych z Granackich żeberek i Świnickich grzęd. Czekają nas trzy nadzwyczaj trudne wyciągi i akurat teraz zbaczamy z drogi. Trochę jest mi nie swojo; z dołu widziałem parę przewieszek
...
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:













































