Czwartek, 30 maja. Po całym dniu na autostradzie nie mamy nazbyt dużej motywacji by wcześnie wstać.
Dolomity 2002 [II]

Darek2003-12-11 11:01:56
Wyświetlono razy (ostatnio: )
30. maja 2002
Czwartek, 30 maja. Po całym dniu na autostradzie nie mamy nazbyt dużej motywacji by wcześnie wstać. Do tego dochodzi fakt, że nasz namiot znajduje się w cieniu jednej z zachodnich ścian Ciampani de Val Mesdi i słońce dociera do nas dopiero po godzinie dziewiątej. Pierwszy dzień zamierzamy poświęcić na rekonesans: musimy się dowiedzieć jakie warunki panują w wyższych partiach, które ściany są suche, które zlodowaciałe, jak daleko jest do sąsiedniej doliny, w jakim stanie są o tej porze roku pobliskie schroniska na wypadek, gdyby trochę wyżej potrzebny był schron. Wyruszamy dopiero o dziesiątej i kierujemy się wzdłuż Muru Orientale de Pisciadu w Val di Bosli. Podejście jest strome – na jednym odcinku ktoś założył jakąś zbędną Ferratę – ale za to w miarę szybko przedostajemy się na drugie spiętrzenie skalne, do Valun de Pisciadu na ponad 2500 m. Tutaj oczekuje nas niespodzianka, lub dokładniej, uzmysłowienie sobie rzeczy właściwie ewidentnej: górne piętro pokryte jest grubą kopułą firnową, oczywiście ciągnącą się aż po partie szczytowe i wyścielającą całą dolinę. Właściwie nie było by w tym nic złego; mamy raki, dziaby, firn i tak jest lekko rozmokły i chwyta bardzo dobrze. Lecz pierwsze kroki w tą krainę śniegu uzmysławiają mi jeden podstawowy błąd, i dokładnie w tym samym momencie, słyszę za mną głos Agnieszki: „Darek, masz może krem przeciwsłoneczny?” Stanąłem jak wryty. Przed wyjazdem jeszcze o tym myślałem, ale jakaś automatyka w myśleniu nakazała mi: Dolomity – nie ma lodowca – krem nie potrzebny. Bzdura to wprawdzie niesamowita, ale dopiero teraz, czując to cieplutkie promieniowanie idące od śnieżnego podłoża, uzmysłowiłem sobie tragiczność naszej sytuacji. Tragedia? Nie, z pewnością nie, bo gdyby tak było, to natychmiast byśmy zawrócili, my tymczasem... poszliśmy dalej. Dolina Valun de Pisciadu otwierała się przed nami
...
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:













































