Byłem zaniepokojony, gdyż cała dolina była biała, tak samo jak i żleby i kopuły szczytów...
Dolomity 2002 [I]

Darek2003-12-11 10:55:30
Wyświetlono razy (ostatnio: )
- Jak myślisz, raki będą potrzebne? Czekan? Warto brać śpiwór?
- Stary, spoko, po południowej stronie Alp to już lato! Słońce, ciepło, rozgrzana skała. Możesz iść na lekko.
– odpowiedział mi rok temu kolega, „stary bywalec“ tego regionu.
Samochodem wyjechałem jak najwyżej. Zostawiłem go na parkingu przy schronisku, przekąsiłem coś i szybko – było już późne popołudnie – ruszyłem w górę. Byłem zaniepokojony, gdyż cała dolina była biała, tak samo jak i żleby i kopuły szczytów. Po półgodzinnej wędrówce w stronę biwaku stanąłem u stóp ogromnego lawiniska. Tędy miała prowadzić droga do schronu, ale lawina zmiotła po drodze wszystko, co kiedykolwiek miało tu przypominać ludzką obecność, o znakach jakiejś ścieżki nawet nie było co marzyć. Przez chwilę brakowało mi mojego „starego bywalca”; chętnie bym zobaczył jak bez raków i czekana – tak na lekko – pnie się w górę tego zmarzniętego żlebu. Z satysfakcją przyglądał bym się jak odkopuje wejście do biwaku, i – także na lekko – dygota całą noc z zimna. Tymczasem właśnie to oczekiwało mnie: twardy zmarznięty śnieg, którego górna warstwa pod wpływem coraz silniej operującego słońca zamieniała się w coś w rodzaju skórki od banana leżącej na chodniku, nieprzetarte szlaki, z rana spadające kamienie, pod wieczór spadająca temperatura poniżej zera.
Od tej pierwszej, spontanicznej wyrypy minął rok. I mimo tych wszystkich złych doświadczeń – wędrówka ta o mało nie skończyła by się prawdziwą katastrofą – nie uwolniłem już mojego serca od tych gór; ich strzelistych wież, siwej skały odbijającej wszelkie odcienie słońca, wodospadów spadających z pionowych ścian, świeżego smaku wody, zapachu wiosennej trawy... Trudno, bardzo trudno jest nie zakochać się w Dolomitach.
Tym razem nie konsultowałem się ze „starym bywalcem”, lecz już od
...
Zobacz zdjęcia:
Włochy
Włochy - wybierz obszar, który cię interesuje:













































