Amerykanskiego paradoksu ciag dalszy
tomaszg Wyświetlono: 722 razy 2005-12-23 00:30:38![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.15 (34 głosów) |
Amerykanskiego paradoksu ciag dalszy - 2002
http://www.freestylerpl.republika.pl/
Cuda architektury
Wiem, wiem, ze już pisałem o kartonowo-tekturowych budowlach upowszechnionych w USA, ale podczas ostatniego pobytu w USA postanowiłem bliżej zainteresować się tematem. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy odkryłem, ze większość Amerykanów jest po prostu zafascynowana stylem budownictwa powszechnie obowiązującym na tym kontynencie. W moim mniemaniu nawet domy za kilka milionów dolarów są po prostu tandetne i na pewno nie warte swojej ceny. Inne niż amerykański style budownictwa są po prostu nieznane, podejrzewam, ze prosty, aczkolwiek funkcjonalny styl śródziemnomorski byłby przebojem, a nawet zwykly murowany domek jednorodzinny jakich wiele w Polsce zrobiłby niezłą furrore. Dodatkowo moja uwagę zwróciła gęstość zabudowań ( przykład na zdj. powyżej) jaka można spotkać szczególnie w dużych miastach. Zapewne w wielu przypadkach rodowity Amerykanin wychowany na jedzeniu z McDonalda ma na codzien poważne problemy z przejściem pomiędzy swoim, a domem sąsiada i jest zmuszony do używania tylko wejścia frontowego. Wniesienie pralki, lodówki, czy większego mebla to prawdziwe wyzwanie, a cala funkcjonalność tych budynków jak i przestrzeni przy nich (tzw. yard-u) staje pod znakiem zapytania. Jakość komponentów budowlanych, a także ich wzorów jest na tyle żałosna, ze domy różnią się miedzy sobą jedynie gabarytami. Okna, drzwi czy nawet klamki występują w kilku wzorach wiec unikatowosc budynku pozostaje czymś abstrakcyjnym.
Oczywiście są zalety tego rodzaju budownictwa, pierwsza i chyba jedyna jakiej udało mi się dopatrzyć jest dosyć prosty sposób budowania takich obiektów, co w znaczny sposób przekłada się na szybkość realizacji, a także na dostępność mieszkań, które można wykonać we własnym zakresie, bez używania ciężkiego sprzętu praktycznie nie używanego w budownictwie lekkim. Główna wada natomiast jest nietrwałość tekturowych budowli, co w praktyce oznacza konieczność przeprowadzania regularnych remontów. Im dłużej nad tym myślę tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, ze te cale amerykańskie budownictwo było celowo tak stworzone. Konieczność częstych renowacji napędza koniukture, ludzie maja pieniądze, ale i maja je na co wydawać dzięki czemu ogromny odsetek społeczeństwa zatrudniony w budownictwie ma prace.
Nie dosc, ze prowizorka to na dodatek tandeta!
Znaczna czesc amerykanskich dóbr konsumpcyjnych cechuje sie bardzo mala trwaloscia. Miarka Stanleya peka po miesiacu uzytkowania, wiertarka Bosha ma zaledwie kilkakrotnie dluzsza zywotnosc, cieknie z silnika 5 letniego BMW,a w 7 letnim puszcza chlodnica. Wszystko peka, psuje sie mimo iz pochodzi od renomowanych firm. Na dodatek nie zawsze mozna awarie usunac i jedyne co pozostaje to kupic nowy produkt.
| Oceń relację |
Komentarze
Stany ZjednoczoneWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju


















Pewnie zamiast remontowac dom to buduja nowy. :)