From Keywest to Chicago
tomaszg Wyświetlono: 458 razy 2005-12-23 00:11:41![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.32 (34 głosów) |
From Keywest to Chicago - 2002
http://www.freestylerpl.republika.pl/
Dlugosc trasy ok.1700 mil (ok. 2700km)
Koszt paliwa - 90$
O podrózowaniu samochodem po Ameryce
Sprawdziwszy wiec ceny w wypozyczalniach, wybralem jak zwykle oferte Budgeta. Budget - www.budget.com jest w moim mniemaniu najlepsza wypozyczalnia samochodów w USA. Bez problemu mozna tam wypozyczyc samochód w jednym, a oddac w drugim miescie, zawsze dostawalem samochód prawie nowy (dwukrotnie calkiem nowy), umyty, bez limitu kilometrów plus gratisowo 3 godziny spóznienia no i oczywiscie jak sama nazwa firmy wskazuje po przestepnej cenie (i nic mi Budget za reklame nie placi :-).
Akurat w promocji byl Ford Ranger. 4.7 litrowy benzynowy silnik dawal autu niezle osiagi , niestety samochód nie mial zbytnio mozliwosci wykazania sie na trasie z powodu ograniczenia predkosci zalozonego przez wypozyczalnie jak i przez gesto stojaca na trasie policje. Zreszta policja nie tylko stoi, wiele samochodów, szczególnie w okolicach wiekszych miast po prostu jedzie nie oznakowana (tzw. undercover) i dopiero gdy nieco przycisniemy pedal gazu w zderzaku i szoferce policjanta rozblyska chyba ze dwadziescia ukrytych swiatelek no i oczywiscie placi sie mandacik. Nie ma co sie oszukiwac z powodu tej policji po Ameryce nie jezdzi sie tak jak po Europie. O dziwo mimo duzo drastyczniejszych ograniczen predkosci, szerszych autostrad i duzo wiekszej ilosci strózów prawa widzi sie wiecej wypadków, a sama podroz, ze tak powiem: nie przebiega w sposób plynny. Wplywa na to miedzy innymi brak typowych, puszczonych daleko za miastem dróg obwodowych, albo ich w ogóle brak bo niejednokrotnie autostrady biegna srodkiem miasta. Istniejace obwodnice z biegiem czasu "obrosly" zabudowaniami, a okolice nowych sa bardzo szybko urbanizowane co sila rzeczy powoduje zbyt duzy ruch szczególnie w okolicach kilku milionowych metropolii. Innym czynnikiem majacym wplyw na pogorszenie sie przejezdnosci amerykanskich autostrad jest sama policja i nie mowie tu juz o ograniczeniach predkosci, ale o ogólnie przyjetych metodach pracy amerykanskiej drogówki. Jednym z przykladów jaki moze to zilustrowac byl korek w jakim utknalem zblizajac sie do stolicy stanu Indiana. Po dwóch godzinach stania w miejscu pomyslalem: to koniec, terrorysci musieli wysadzic Indianapolis! Gdy w trzeciej godzinie korek ruszyl ku mojemu zdziwieniu zobaczylem, ze jego przyczyna byly dwa lekko stluczone samochody stojace na poboczu i okolo 10 wozów policyjnych tarasujacych cala szerokosc autostrady.
| Oceń relację |
Stany ZjednoczoneWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju



















