• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Miami

tomaszg Wyświetlono: 1689 razy 2005-12-23 00:01:54
  Ocena:2.91 (55 głosów)


Miami 2002
http://www.freestylerpl.republika.pl/

Kiedy opuściłem pokład Boeninga 747 Brytyjskich Linii lotniczych, który nawiasem mówiąc wylądował niezwykle punktualnie wiedziałem, ze czeka mnie prawdopodobnie niemiła przeprawa z amerykańskimi służbami emigracyjno-celnymi jak to bylo ostatnim razem kiedy w Bostonie dokładnie rozbebeszono mi bagaż i po długich pertraktacjach w dodatku z wielka laska wbito wizę na pól roku. W Miami byłem milo zaskoczony, nikt nawet nie pytał o bagaże, nie szperał w portfelu, nie było przesłuchań, jedynie afroamerykanski urzędnik upierał się przy wydaniu mi wizy na okres 3 miesięczny. Dopiero argumentacja typu: "I'm a natural born traveler" czego poświadczeniem był mój zasteplowany w 90% paszport zrobił na nim wrażenie bo zrezygnował z namawiania mnie do skrócenia pobytu w USA.

Samo Miami robi wrażenie miasta futurystycznego, szczególnie nocą. Cały downtown świeci się rożnymi kolorami, a jadąc autostrada nad miastem ma się wrażenie bycia na czubku choinki. Dodatkowo nad miastem lata sterowiec z ogromnym monitorem LCD na którym promowane są aktualne wydarzenia. Miasto ciągnie się wzdłuż wybrzeża, a ulica ocean drive gdzie koncentruje się życie nocne jest pierwsza ulica od oceanu. W nocy, niezależnie od dnia tygodnia zapełniona jest tłumami. Najróżniejsze twarze z przewaga latynonosow. Częstym widokiem jest starszy pan z młodsza, no..., powiedzmy dużo młodszą latynoska u boku. Pod domem Versacego położonym również na ocean drive dopadli nas dealerzy narkotyków. Widać aparat w ręku jest znakiem rozpoznawczym turysty, któremu można zaoferować wszystko to co nie jest do zaoferowania w sposób legalny. I Tak w ofercie była Marihuana, kokaina w kilku odmianach, cala gama innych narkotyków i oczywiście prostytutki. Te ostatnie są dość popularne w Miami, wystarczy o godz. 11 wieczorem pójść na Washington street, ulice równoległą do Ocean Drive, a ujrzymy tabuny młodych Latynosek oferujących swoje usługi. Nie powiem, większość z nich wygląda niczym modelki zdjęte prosto z wybiegu od Armaniego, aż dziw człowieka bierze, ze tak te dziewczyny zarabiają na życie. Poza tym to nic szczególnego się nie dzieje - klub Madonny stoi i nic tam się nie dzieje, w dyskotece w ktorej mieli grac house music czarnoskóry DJ puszcza RAP, policjanci przesiadują w barach, a naganiacze robia swoja robotę, jak wszędzie gdzie toczy się życie nocne.

Floryda, to nie tylko miejsce wypoczynku Amerykanów, to także stolica bezdomnych, którzy w zimowych miesiącach przyjeżdżają na Floryde żeby w cieple przeczekać zimę. Nawet w centrum Miami bez trudu spotkamy przedstawiciela tej grupy społecznej w miejscu jego zamieszkania.

W miescie można się nawet zaparkować, ciężko, ale można, trzeba tylko uważać gdzie się parkuje, żeby po powrocie nie zastać naszego pojazdu w takim na przykład stanie.

Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • / 2009-12-29
    to moze glupia cipo napisala bys cos wiecej...
  • Ella / 2009-12-02
    Chyba jednak nie poznales uroku Miami.
    Jest to jedno z moich ulubionych miejsc w Stanach i ma bardzo duzo do zaoferowania.KIlka razy w roku tam odpoczywam i za kazdym razem jest wspaniale.
    Polecam poznac je lepiej.......
    pozdrawiam
    Ella
Stany ZjednoczoneWybierz obszar który Cię interesuje

Stany ZjednoczoneChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju