Amerykańskie Metropolie - Boston
tomaszg Wyświetlono: 1636 razy 2005-12-22 22:01:54![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.48 (95 głosów) |
Amerykańskie Metropolie - Boston - 2001
http://www.freestylerpl.republika.pl/
Samolot amerykańskich linii lotniczych North-west z dwu godzinnym opóźnieniem i klimatyzacją kapiącą na głowy pasażerów wylądował na lotnisku Logan w Bostonie. Po wyjściu z samolotu stanąłem w kolejce do biura emigracyjnego. Do tej pory myślałem, że nie ma bardziej niekulturalnych celników niż na granicy Bułgarsko-rumuńskiej. Jak bardzo sie mylilem dowiedzialem sie wlasnie na tym lotnisku. Bagaż rozebrano na czynniki pierwsze, a w portfelu tak grzebali, że go po prostu porwali i oczywiście nie usłyszałem nawet "sorry". Potem przez dwie godziny zadawali w kółko te same pytania licząc chyba że za którymś razem odpowiem inaczej? Nie wiem co za metody mają, ale jak dla mnie nie było w tym sensu. Ameryka to w końcu kraj ludzi z całego świata nie wiem czemu tak wrogo traktuje się obcokrajowców? Rozumiem żeby te przesłuchanie robili rodowici amerykańscy Indianie, a nie Amerykansko-chinski urzędnik z czarnoskorym pomaginierem. Na koniec zaproponowali mi miesiąc pobytu i dopiero jak im pokazałem notes z adresami znajomych w całej Ameryce i zapytałem czy miesiąc wystarczy na odwiedzenie ich wszystkich, to chyba zrobiło im się głupio i wbili wizę na 6 miesięcy. Oczywiście nie obyło się bez telefonu do ludzi, u których miałem się zatrzymać w Bostonie, otwierania dla nich prezentów i skrupulatnym sprawdzaniu czy oby witamina C to nie narkotyki.
Boston ma inna zabudowe niż pozostale miasta w USA. W końcu to najstarsze amerykańskie miasto. Dla człowieka, który na codzień żyje w 300 tysiecznym mieście zgiełk i hałas są początkowo przerażające. Mieszkając bliżej centrum bedziemy musieli się przyzwyczaić do nocnych klaksonów, syren policji, a niekiedy huku samolotów. Jeżeli mieszkamy w pobliżu autostrady, których w samym mieście nie brakuje to mamy dodatkowo 24h/dobe super huk. Za 6 lat ten ostatni huk ma zniknąć z Bostonu na skutek inwestycji o nazwie "big dig", niekiedy żartobliwie nazywanej big dick. Bedzie to 6 pasmowa autostrada puszczona pod miastem, a na miejscu obecnej dogi ma powstać park. Jest to obecnie największa inwestycja realizowana na planecie.
Będąc w Bostonie warto zobaczyć miejscowie Aquarium, ponoć jedno z lepszych w całej Ameryce i koniecznie odwiedzić polski klub na Dorchester Ave - folklor niesłychany. Początkowo myślałem, że Boston to najbrudniejsze miasto w USA, aż do czasu kiedy pojechalem do NY.
| Oceń relację |
Stany ZjednoczoneWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju

















