W nocy też było bardzo gorąco. Spałem tym razem na podłodze. Na dodatek gdzieś w środku nocy przeżyliśmy nalot pcheł pustynnych czy czegoś takiego. Wpadła do przedziału chmura pcheł i zaczęła nas gryźć, włazić pod ubranie i dalej gryźć...
Drogą lądową do Indii [III]
Robert2003-12-08 18:49:13
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
godziwego życia. Podobny wzrok można zobaczyć na filmach o recydywie. Każdy z nich z wielką chęcią opróżniły nasze kieszenie a i dobrał się do naszych koleżanek. W końcu doszliśmy do naszego hotelu. Nad drzwiami wisiał jakiś mały, stary i brudny szyld, na którym z trudem odczytać można było nazwę hotelu. Gdyby nie gość, który nas tu przyprowadził, nigdy byśmy tam nie trafili, nawet gdyby hotel był w przewodniku. Weszliśmy przez stare drzwi do jakiegoś budynku wcale na hotel nie wyglądającego. Na dole był ciemny kilkumetrowy korytarz. Na jego końcu było wejście na bardzo wąskie, drewniane, kręte schody. Na piętrze znajdował się hotel. Wnętrze pomalowane było na jasno zielony kolor. Jedno z pomieszczeń było biurem. W biurze tym było kilka krzeseł i biurko. Pod szybą tego biurka było wiele kartek z Europy, w tym także z Polski. Na kartkach tych były pozdrowienia dla kierownika hotelu. Kierownikiem i właścicielem był ten gość, który nas przyprowadził. Na miejscu pokazał nam też rekomendacje napisane przez Polaków mieszkających wcześniej w tym hotelu. Na ścianach wisiały jakieś mapy i foldery reklamowe Lahore i okolic. W zasadzie cały hotel składał się zaledwie z kilku pokoi. Wyposażenie pokoju obejmowało łóżko lub dwa i wiatrak. Całe wnętrze było oklejone plakatami zabytków Pakistanu. Niektóre drzwi do pokoi były własnoręcznie zbite z desek. W małym pomieszczeniu koło biura wystawiony był stolik i kilka krzeseł gdzie można było usiąść. Oprócz kierownika było tam jeszcze dwóch pomocników, z których jeden miał dosyć zbłądzony wzrok.
W końcu mogliśmy się wykąpać. Było to jedyne marzenie jakie ma człowiek po spędzeniu 30 godzin w pociągu, do którego co raz wpadały tumany kurzu, pchły i inne ustrojstwo, a temperatura sięgała 50 stopni. Gdzie wiatr z za okna parzył miast chłodzić. W hotelu były dwie łazienki. Jedna obok biura miała nawet
...
Zobacz zdjęcia:
Pakistan
,
Indie
Pakistan - wybierz obszar, który cię interesuje:









































