SAMOTNA WYPRAWA - Afryka od Oceanu do Oceanu - 7 wrzesień - 28 listopad 2003 roku
SAMOTNA WYPRAWA - Afryka od Oceanu do Oceanu - część I
Jajor2005-12-12 23:33:38
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 4 głosów oddanych
/>Botswana jest jeszcze droższa od Namibii! Woda mineralna jest droższa od paliwa!
Docieram do Delty Okawango. I tutaj za dwa dni w Delcie muszę zapłacić ponad 200 USD!!! Ale było warto: spacerki po Delcie, nauka odróżniania samca od samicy żyrafy po... odchodach:) i schodzenie z drogi słoniom itp. Upał niemiłosierny. Jemy śniadanie pod drzewem do którego zmierzają setki gąsienic! Są wszędzie i po spodniach chcą dostać się do miski z żarciem!
Wystarczy, że przez dwa dni nie składałem namiotu a pod jego szczytem pająk uwił sobie gniazdko. Muszę sie do takich sytuacji przyzwyczaić, to dopiero początek...
Przejeżdżam jakieś 600 km. i jestem w Parku Narodowym Chobe. Po kempie biegają małpy a w nocy do namiotu wskakuje mi wielka ropucha. Siedzę przed namiotem i dokarmiam ptaszki. Przyleciało sześć gatunków! Ponieważ boję się przegrzać filmów fotograficznych, zostawiam namiot lekko otwarty. Gdy wracam, sąsiedzi opowiadają mi jak to musieli o mój dobytek walczyć z... małpami!
Straty: ukradły mi dwa jabłka i pobrudziły tropik. Na drugi dzień zamykam już namiot, a podłe małpy ze złości wyrywają mi śledzie... Prawdziwe MAŁPY!!!
A jednemu guźdźcowi musiałem przywalić książką w łeb bo chciał na mnie wymóc podzielenie się z nim bułką. Fajna Ta Afryka :)
Zambia.
Odpoczynek dla mojego portfela. I pomyśleć, że płaci się tutaj kwachami!!! Za 1 polski złoty - 1200 kwachów!!! Na kempie w Livingstone znajduję polskie wydanie "Maga" !!!
A że książkę którą mam ze sobą już przeczytałem, zabieram się za "Maga". Zasady są takie: mogę zostawić swoją książkę ale nie mogę zabrać tej. Więc przerwa w wyprawie na czytanie :)
Najbliższe dni to Wodospady Wiktorii. Potem Zimbabwe, choć o panu prezydencie Mugabe nasłuchałem się dziwnych rzeczy...
Zobaczymy czy do wszystkich białych tam strzelają czy tylko do miejscowych???
Wodospady Wiktorii są O.K. ale najlepsze było, gdy z zaprzyjaźnionym tutejszym o imieniu Kajumba przeszliśmy na drugą ich stronę, tam skąd woda spada w przepaść. Okazało się , że zachowując maksimum ostrożności można popływać w Zambezii przy samej przepaści!
Było to możliwe dzięki niecce, czegoś w rodzaju dużej wanny zakończonej progiem tuż przy samym urwisku. Zwisałem z tego urwiska głową w przepaść, woda spadała ze 100 metrów a ja mogłem z góry obserwować dwie piękne tęcze. Niesamowite.
Kajumba tylko zamoczył nogi na brzegu i powiedział, że tylko biały może tak wydziwiać. Przezorniś...
Ale istotnie, wystarczyło pół metra nieuwagi by dostać się w szybki nurt Zambezii i ...
Zobacz zdjęcia:
Zimbabwe
,
Zambia
,
Namibia
,
Mozambik
,
Botswana
Zimbabwe - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























