SAMOTNA WYPRAWA - Afryka od Oceanu do Oceanu - 7 wrzesień - 28 listopad 2003 roku
SAMOTNA WYPRAWA - Afryka od Oceanu do Oceanu - część III
Jajor2005-12-12 23:26:12
Wyświetlono razy (ostatnio: )
w jadłodajni biegają małpy.
Postanawiam zostać tu parę dni...
A potem Malawi, czwarty pod względem biedy kraj świata.
Jestem w jego stolicy - Lilongwe.
Na kempingu nad moim bezpieczeństwem czuwają zasieki, dwa wilczury i dwóch facetów z... karabinami!!! Zaczynam rozumieć dlaczego biali do Afryki przyjeżdżają tylko z powodu dzikich zwierząt...
A co tu piją? No to wyobraźcie sobie zsiadłe mleko zmiksowane ze sfermentowanym wyciągiem z kukurydzy! To malawijskie piwo!!! Przeszedł mi tylko łyk.
To nieprawda, że drogi w Polsce są złe! Może nie są najlepsze ale mamy jedne z lepszych dróg w.... Afryce :)))
Czasem jest droga ale jedzie się poboczem bo lepiej!!!
Malawi nie jest tak obfite w dużą zwierzynę jak poprzednie kraje na mojej trasie, ale pełno tu małych niespodzianek. Na jednej ścianie w toalecie naliczyłem 10 różnych stworzeń! I trzeba się przyzwyczaić do tego, że na przykład skaczą po tobie pająki, z buta wyrzucasz jaszczurkę lub po drzewie pod którym siedzisz idzie sobie zielona mamba...
Jezioro Malawi - wielkie, piękne akwarium. Nurkuję w nim i z miejscowym rybakiem łapię ryby z głębokości ponad stu metrów!
Słońce już o szóstej rano wygania mnie z rozgrzanego namiotu. Klimat tu taki, że tak jak u nas kukurydzę, tutaj uprawia się... marihuanę.
Jestem zaproszony do domu rybaka na obiad. Oczywiście ryba. Jak córka podaje coś ojcu, gdy on stoi - ona kuca, gdy on siedzi - ona klęka. Żona przed posiłkiem podała nam miskę i polała dłonie wodą. Po posiłku tak samo. Jedliśmy oczywiście rękoma. Gospodarz zwierza mi się, że jego marzeniem jest kupno dla żony telewizora. Pytam go po co mu telewizor, skoro nie ma prądu? - A po co mi prąd skoro nie mam telewizora! :)))
Razem z dwoma Angielkami wynajmujemy łódź i płyniemy kilka kilometrów wzdłuż brzegu. Docieramy do wioski w której wywołujemy sensację wśród dzieci. Jedna z dziewczynek podbiega do mnie, głaszcze moje policzki i ucieka. A jak dla żartu ryknąłem jak goryl, uciekły wszystkie! Na szczęście mam ze sobą puszkę spaghetti. Otwieram i najstarsza z dziewczynek dzieli wszystkich po równo nakładając z puszki na otwarte dłonie. A potem są tańce i śpiewy na plaży.
Kobiety w Afryce dzielą się na te które mają dziecko w brzuchu i te które mają je na plecach...
Czasami jest dwa w jednym...
Afryka się rodzi...
Spoglądam na te dzieciaczki i zjada mnie tęsknota za moją córeczką. Kiedy znów będę mógł ją wziąć na ręce, przytulić? Dobrze chociaż, że nie urodziła się tutaj, w Afryce...
Zobacz zdjęcia:
Zimbabwe
,
Zambia
,
Namibia
,
Mozambik
,
Botswana
Zimbabwe - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























