Po udanym wypadziku w zeszłym roku w 5 jachtów, postanowiliśmy powtórzyć to...tym razem w 9 jachtów...było nas razem ponad 100osób !!! rejs
8-10 października odbył się rejsik po zatoce Harcerskiego Klubu Żeglarskiego

Adamsulewski2005-12-09 19:46:45
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Po udanym wypadziku w zeszłym roku w 5 jachtów, postanowiliśmy powtórzyć to...tym razem w 9 jachtów...było nas razem ponad 100osób !!! rejs
Osobiście organizowałem załogę i prowadziłem Josepha Conrada. "Admirał" Pasek określił bowiem zasady, że każdy kapitan organizuje samemu jacht i zbiera załogę, kasę itp. W ten sposób nie było z niczym problemu i każdy był niezależny.
Po sprawnym przejęciu jeszcze w piątek wypłynęliśmy razem z Gwarkiem i Portowcem Gdańskim w stronę Gdyni, by tam wspólnie z resztą jednostek ostro zaimprezować w Konraście na miejskiej plaży W Gdyni dołączyła także reszta załogi, która nie mogła przyjechać wcześniej na przestawienie się z Gdańska, a w środku nocy nawiedził nas ostatni załogant: Gilbo ubrany w czarny garnitur z naszyjnikiem muszli wokół szyi, wracający prosto z oficjalnej imprezy w Sopocie...
rejs Skoro świt czyli o 1230 po darmowym i nie koniecznie oficjalnym jeżeli chodzi o panią w okienku prysznicu na pływalni Akademii Morskiej, oddaliśmy cumy, mieszając się w stado optymistów w Basenie Zaruskiego. Pozostała ósemka również ruszyła w morze...niesamowity widok...
Z Gilbetem ciągle jeszcze w garniturze i lakierkach ruszyliśmy do Sopotu, cumując do mola, gdzie nasz "oficjel" nie przebierając się postanowił robić za desanta, budząc niemałe zamieszanie wśród spacerowiczów sopockiego mola...
rejs Po gofrach i kawce ruszyliśmy na Hel, gdzie byliśmy z powodu niesprzyjającego kierunku wiatru dopiero po zmroku, dołączając do reszty już mocno rozkręconych w Morganie...
W niedzielę po wspólnym zdjęciu i odwiedzeniu fokarium, cała zgraja ruszyła na wody zatoki. Coś pięknego, wiatr 5B, lekka falka...i 9 jednostek krążących wokół siebie, strzelającymi do siebie migawkami lub robiących w jednym momencie zwrot przez sztag....
Skończyliśmy koło 16:00 przekazując Józka Pani Reni, potem pizza i do pociągu, który był w Poznaniu koło 22:00.
W PKP były też niemałe jaja, bowiem udało się uruchomić radiotelefon, tak, że "radio HKŻ" szło w eter na wszystkie przedziały w całym pociągu, wytrącając lekko z równowagi pana konduktora...było tylko co chwila słychać gromki, jednoczesny wybuch śmiechu w całym wagonie gdy Bartek zarzucał kolejny text do radiotelefonu...
Załoga Josepha:
* Adam Sulewski
* Marcin Byrt
* Walenty Sasim
* Paulina Puacz
* Gilbert Śmielecki
* Moskwiak Efka
* Bartek Jarzemski
* Romek Sokołowski
* Artur Juszczyk
* Krzychu Łaszcz
* Agnieszka Jaworska
* Gosia Łabuś
* Joanna Podsadny
* Błażej Początek
* Artur Bicki
Wszystkie jachty:
* Rodło
* Champion
* Polski Len
* Leventer
* Kwark
* Gwarek
* Joseph Conrad
* Portowiec gdański
* Bestt
Zobacz zdjęcia:
Polska
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























