Błażej Początek, załogant
Zapiski z rejsu dedykuję wszystkim uczestnikom majowej przygody na Jurandzie, którzy dzięki pogodzie ducha, wzajemnej życzliwości i poczuciu humoru sprawili, że spędzony wspólnie czas pozostawił w naszej pamięci niezatarty ślad beztrosko i radośnie spędzonych dni, naładował pozytywną (wcale nie czarną :) mocą i pomógł na nowo odkryć piękno otaczającego świata - zarówno w postaci malowniczych zakątków skandynawskiej części Bałtyku, jak i emocji ludzi tworzących na małym skrawku ojczyzny przemierzającym obce wody coś na kształt nieformalnej rodziny...
Operacja Jurand 2004 - etap I

Adamsulewski2005-12-09 19:33:35
Wyświetlono razy (ostatnio: )
ulicy, którą jeżdżą autobusy... Ustalamy kierunek, w jakim należy jechać do centrum i ustawiamy się na przystanku. Adam składa swój nieodłączny rower do rozmiarów torby podróżnej. Uzgadniamy, że kupujemy bilety u kierowcy, jest tylko jeden znak zapytania... Czy przyjmie euro? (koron szwedzkich nie posiadamy). W końcu pojawia się autobus... Kierowca okazuje się 'ludzkim' Szwedem - bierze 10 euro i `zabiera nas do centrum... Wysiadamy na terminalu autobusowym na Gustav Adolfs torg... Początkowo trzymamy się razem - dochodzimy do Stortorget, czyli Rynku Głównego, gdzie strzelamy fotki - kilka aparatów na raz - przy użyciu samowyzwalacza (na otaczającym rynek murku Artur zostawia pokrowiec od aparatu, który później znaleziony przez dziewczyny staje się pilnie strzeżonym fantem :), poza tym pomnik Karola X Gustawa na koniu, Ratusz Miejski i fontanna... Ustalamy godzinę zbiórki przy terminalu autobusowym i rozdzielamy się na mniejsze grupki. Niektórzy idą coś zjeść do przygodnego Fast Fooda, wydając tylko po 50pln za przekąskę, część postanawia zagłębić się w miasto... W pewnej chwili zauważamy znajomo brzmiące nazwy... To polski sklep wielobranżowy z ojczystymi artykułami najróżniejszego typu, od spożywczych po chemiczne... Wszystko jak u nas, tylko dwa razy droższe, do tego polskojęzyczne ekspedientki, a na ścianach ogłoszenia o wydarzeniach kulturalnych związanych z polskością np. pokaz filmu 'Pianista'. Znajdujemy też skrzynkę pocztową, gdzie wrzucamy wypisane wcześniej kartki i trochę chodzimy po sklepach. Zbliża się umówiona godzina, więc wracamy na Gustav Adolfs torg. Tym razem mamy pecha... Kierowca autobusu pod żadnym pozorem nie chce zabrać 'na pokład' roweru, nawet zupełnie złożonego, który przecież już nie jest rowerem i Adam zostaje zmuszony do powrotu na Juranda przy użyciu siły własnych mięśni. W dodatku zamiast 10 euro niesympatyczny Szwed żąda od ...
Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 [9] 10
Zobacz zdjęcia:
Polska
,
Dania
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























