Błażej Początek, załogant
Zapiski z rejsu dedykuję wszystkim uczestnikom majowej przygody na Jurandzie, którzy dzięki pogodzie ducha, wzajemnej życzliwości i poczuciu humoru sprawili, że spędzony wspólnie czas pozostawił w naszej pamięci niezatarty ślad beztrosko i radośnie spędzonych dni, naładował pozytywną (wcale nie czarną :) mocą i pomógł na nowo odkryć piękno otaczającego świata - zarówno w postaci malowniczych zakątków skandynawskiej części Bałtyku, jak i emocji ludzi tworzących na małym skrawku ojczyzny przemierzającym obce wody coś na kształt nieformalnej rodziny...
Operacja Jurand 2004 - etap I

Adamsulewski2005-12-09 19:33:35
Wyświetlono razy (ostatnio: )
niezliczoną ilość fajek, także wodnych, lufek i tym podobnego sprzętu... I my postanawiamy zakupić trochę trawki, jednak nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać... Przede wszystkim dlatego, że nie mamy już koron, a cena w euro jest ponad dwukrotnie zawyżona... Adam próbuje wymienić euro u pobliskiego piekarza, ale ten po długich targach w końcu oświadcza, że nie prowadzi kantoru tylko piekarnię i on ustala sobie jaki będzie kurs... Ktoś oferuje nam jeszcze wielki worek haszu, ale stwierdzamy, że nie będziemy w stanie zużyć tak dużej ilości... W końcu rezygnujemy z podjętej próby narkotyzowania się, stwierdzając że już i tak brzuchy nas dostatecznie bolą od śmiechu... Zagłębiamy się dalej w wąskie uliczki.. Spotykamy grupkę dzieci na kucykach jadących na przełaj przez coś w rodzaju parku, później natrafiamy na wielką stertę pociętego drewna (na opał?) rzuconą w pobliżu małego sanktuarium Buddy - z autentyczą figurką z marmuru i dymiącymi wokół niej kadzidełkami... Niedaleko dwójka dzieciaków ćwiczy triki na deskorolkach... Robimy jeszcze małe kółko fotografując przy okazji ścianę z kunsztownie wymalowanymi wrzutami i kierujemy się w stronę 'cywilizowanej' Kopenhagi, przekraczając bramę Christriani, nad którą widnieje napis : "You are now entering the EU" Justyna swoim pięknym british accent zagaduje jeszcze dwóch spalonych facetów w skórach, którzy oferują nam papierosy rzekomo z trawą... Niestety oprócz trawki papierosy nie mają również filtra, więc jeszcze przez pewien czas czujemy w ustach smak mocnego tytoniu... Zaczyna padać... Chronimy się w Kościele Zbawiciela z wieżą na kształt loda z automatu :) Koło 17-tej powracamy na jacht... Wachta kambuzowa zabiera się za obiad, a reszta nie tracąc czasu wychodzi na pokład celem pomocy przy odchodzeniu od nabrzeża. Okazuje się, że minutę po nas startuje wielki prom, który uprzednio tak zręcznie wkomponował ...
Strona: 1 2 3 4 5 [6] 7 8 9 10
Zobacz zdjęcia:
Polska
,
Dania
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



























