Błażej Początek, załogant
Zapiski z rejsu dedykuję wszystkim uczestnikom majowej przygody na Jurandzie, którzy dzięki pogodzie ducha, wzajemnej życzliwości i poczuciu humoru sprawili, że spędzony wspólnie czas pozostawił w naszej pamięci niezatarty ślad beztrosko i radośnie spędzonych dni, naładował pozytywną (wcale nie czarną :) mocą i pomógł na nowo odkryć piękno otaczającego świata - zarówno w postaci malowniczych zakątków skandynawskiej części Bałtyku, jak i emocji ludzi tworzących na małym skrawku ojczyzny przemierzającym obce wody coś na kształt nieformalnej rodziny...
Operacja Jurand 2004 - etap I

Adamsulewski2005-12-09 19:33:35
Wyświetlono razy (ostatnio: )
łopatami śmigieł oznaczonymi czerwonym światłem... Klimat jak ze Star Treka pogłębia jeszcze delikatna mgła sprawiająca wrażenie, że wszystkie te świetlne punkciki unoszą się w powietrzu... Wchodzimy do portu w Kopenhadzę ok. 24.00 przepuszczając uprzednio wychodzący z niego prom i cumujemy w Królewskiej Marinie Jachtowej kilkadziesiąt metrów od przybyłego tu już wcześniej Nitrona. Adam rozkłada rower i jedzie na rekonesans - by po chwili powrócić z wiadomością, że elektroniczny kod od pryszniców jest taki jak dawniej, choć za ciepłą wodę trzeba płacić... Nie zrażeni tym faktem idziemy się wykąpać (jeden po drugim, żeby jak najwięcej zaoszczędzić), a następnie odwiedzamy położony w pobliżu pomnik kopenhaskiej Małej Syrenki... Nie zamierzamy czekać do rana, aż ktoś pobierze od nas opłatę portową i przecumowujemy się bliżej centrum, naprzeciwko terminalu promowego, nie korzystając z reszty udogodnień mariny. Jest około godziny 3.00 w nocy, a więc bardzo dobra pora na zwiedzanie...i podtrzymywanie ciągle trwającej imprezki. Wyruszamy na podbój miasta trochę zdziwieni małą ilością napotykanych ludzi... :) Wszędzie widać serduszka i zdjęcia duńskiej przyszłej pary królewskiej, która ma pobrać się w najbliższych dniach, albo już się wtedy pobrała( ???). Docieramy do pomnika Hansa Christiana Andersena i robimy sobie z nim fotki. Z ciekawszych rzeczy - mijamy Muzeum Rekordów Guinessa z naturalnej wielkości figurą najwyższego człowieka świata, mierzącego 272 cm. Nad wysprzątanymi ulicami rozwieszone jemioły... Bosman demonstruje nam jak można wypożyczyć rower turystyczny. Około 4.00 wracamy na jacht i natychmiast zapadamy w błogi sen...
Środa 12.05.2004
Budzi nas głuchy dźwięk maszyn... Chwileczkę, przecież nadal stoimy przy nabrzeżu... Szybki rekonesans po wychyleniu się przez zejściówkę - i imponujący widok - tuż obok nas stoi olbrzymi prom pasażerski...
...
Zobacz zdjęcia:
Polska
,
Dania
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj





























