Wyspy Berlenga
Pierwszym celem nowego etapu były Wyspy Berlenga. Wyspy Berlenga, Adam i Marek Tuż przed opuszczeniem Lizbony okazało się, że części do silnika, zamówione ze Szwecji będą do odebrania dopiero parę godzin po wysokiej wodzie, wobec czego musieliśmy przestawić się do Cascais - portu, leżącego już poza zatoką rzeki Tag, gdzie po ich odebraniu gdzieś na peryferiach Lizbony, stawić miał się Marek P( człowiek-SAR). Niestety nie udało mu się ich zdobyć. Miały czekać dopiero w Porto. Chcieliśmy w końcu ukrócić zapowietrzanie się silnika na wysokich obrotach, fundując mu oryginalne śrubki Volvo instalacji nadmiarowej paliwa. staliśmy przy twierdzy
Wyspy Berlenga, wielkości Helgolandu, polecam wszystkim odwiedzającym tamte strony żeglarzom. Są to piękne skaliste wysepki z niewielką osadą i fortecą na jednej z nich. Co prawda dojście do kei nie jest najprostsze i można tam stanąć tylko przy zupełnie gładkim morzu!
Korzystając z chwili wolnego czasu nurkowaliśmy i skakaliśmy do wody z mostu łączącego fortecę z wyspą. Jacht stał zacumowany do jej murów, skąd szybko nas wyrzucono z powodu dostawy żywności na wyspę. W takiej sytuacji gnani jak zwykle czasem wzięliśmy kurs na Porto. Znalazł się jeszcze czas na odwiedzenie Nazare, do którego nie udało się wpłynąć na pierwszym etapie. Manewr wejścia planowaliśmy wykonać na ćwiczebnie na żaglach, lecz wiatr "zdechł" przy główkach uniemożliwiając tego rodzaju wyczyn. Zwiedzanie ograniczyło się do rundy honorowej po miasteczku i kawy w nabrzeżnej kafejce.
Kuba Gajewski
Rejs: Casablanca 2003 - etap III

Adamsulewski2005-12-09 19:27:29
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Wyspy Berlenga
Pierwszym celem nowego etapu były Wyspy Berlenga. Wyspy Berlenga, Adam i Marek Tuż przed opuszczeniem Lizbony okazało się, że części do silnika, zamówione ze Szwecji będą do odebrania dopiero parę godzin po wysokiej wodzie, wobec czego musieliśmy przestawić się do Cascais - portu, leżącego już poza zatoką rzeki Tag, gdzie po ich odebraniu gdzieś na peryferiach Lizbony, stawić miał się Marek P( człowiek-SAR). Niestety nie udało mu się ich zdobyć. Miały czekać dopiero w Porto. Chcieliśmy w końcu ukrócić zapowietrzanie się silnika na wysokich obrotach, fundując mu oryginalne śrubki Volvo instalacji nadmiarowej paliwa. staliśmy przy twierdzy
Wyspy Berlenga, wielkości Helgolandu, polecam wszystkim odwiedzającym tamte strony żeglarzom. Są to piękne skaliste wysepki z niewielką osadą i fortecą na jednej z nich. Co prawda dojście do kei nie jest najprostsze i można tam stanąć tylko przy zupełnie gładkim morzu!
Korzystając z chwili wolnego czasu nurkowaliśmy i skakaliśmy do wody z mostu łączącego fortecę z wyspą. Jacht stał zacumowany do jej murów, skąd szybko nas wyrzucono z powodu dostawy żywności na wyspę. W takiej sytuacji gnani jak zwykle czasem wzięliśmy kurs na Porto. Znalazł się jeszcze czas na odwiedzenie Nazare, do którego nie udało się wpłynąć na pierwszym etapie. Manewr wejścia planowaliśmy wykonać na ćwiczebnie na żaglach, lecz wiatr "zdechł" przy główkach uniemożliwiając tego rodzaju wyczyn. Zwiedzanie ograniczyło się do rundy honorowej po miasteczku i kawy w nabrzeżnej kafejce.
Kuba Gajewski
W samych sercu Porto
Wejście do Porto trafiło tradycyjnie nad ranem. koncert:Kuba gitara, Ala i Adam NITRON został zacumowany przy rzecznej kei w samym sercu miasta, które to miejsce upatrzyliśmy zwiedzając Porto kilka tygodni wcześniej. Będąc jedynym jachtem stojącym w centrum stanowiliśmy
...
Zobacz zdjęcia:
Portugalia
,
Francja
Portugalia - wybierz obszar, który cię interesuje:














































