• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Rejs: Kalingrad 2002

adamsulewski Wyświetlono: 2009 razy 2005-12-09 19:14:04
  Ocena:2.40 (72 głosów)


W trakcie rejsu po wodach Chorwacji, czyli opalania się na plastikowej "mydelniczce" wyposażonej w kilka, tak na tamtejszych wodach potrzebnych, bajerów jak prysznic, 2 kible czy rolgrot; bujając się między wyspami i zażywając kąpieli w wannie Adriatyku postanowiłem zorganizować coś na pożegnanie wakacji... taki mały, żeglarski hardcore = wrzesień na Bałtyku.

Na rejs popłynęli prawie wyłącznie moi znajomi + dwoje twardzieli z internetu. Faktycznie było ciężko... ja, po tak radykalnej i nagłej zmianie klimatu, zniosłem to chyba najgorzej...

Co zrobić, aby przekroczyć granicę federacji rosyjskiej?

Jest to o dziwo dziecinnie proste. Należy załatwić sobie wizę, która niestety kosztuje, albo pieczątkę AB, która nie kosztuje. Takowe wbija od ręki Wojewódzki Urząd Paszportowy, jeżeli tylko potwierdzi się, że wyjazd ma charakter służbowy. Nie ma z tym większych problemów.

Jacht s/y Syrenka

To właśnie na tej jednostce popłynęliśmy. Syrenka to całkiem nowa, zwodowana w sezonie naszego rejsu j80 (stalowy kecz). Było to zresztą dopiero 4 rejs w całej karierze jachtu, którego właścicielem jest ZKT "Rejsy" z Warszawy. Czarter był wyjątkowo tani: 350PLN za dobę (koszt całego rejsu wyniósł ostatecznie jedynie 470PLN na osobę!). jacht s/y Syrenka przed rejsemNiestety okazało się, że cena doskonale obrazuje stan techniczny i wyposażenia jachtu. Stare żagle, olinowanie stałe i ruchome, instalacja wodna i odczepiający się w środku nocy bom utworzyły nieomal nieprzerwany ciąg "atrakcji", nie wspominając o tratwie ratunkowej, która w przechyle, przy dużej fali i zimnych bryzgach na pokładzie podjęła próbę wydostania się za burtę.

Syrenka ma jednak i wiele zalet: wykończenie wnętrza, silnik, kingston... można więc żywić nadzieję, że z biegiem czasu jacht będzie naprawdę niezły. Trudno też mieć w tej chwili jakiekolwiek pretensje do armatora, cena za tego typu jednostki jest zazwyczaj 2 razy wyższa, a ta którą zapłaciliśmy za Syrenkę była po prostu odpowiednia. Mimo to, jak na razie, nie mam zamiaru popłynąć tym jachtem raz jeszcze...

Start z Górek Zach.

Planowaliśmy wypłynąć jeszcze przed zmrokiem 22 września i dojść do Lipawy, a może nawet Windawy... śniadanieO 1900 jacht był już przejęty i wszystko gotowe do odejścia, wiał jednak silny wiatr z NE i nie było najmniejszego sensu pchać się na morze, by halsować pod wiatr... Zjedliśmy więc obiadek i położyliśmy się spać przy akompaniamencie świszczących want.
Rano ciągle jeszcze mocno wiało, ale już nie aż tak... Koło południa odprawiliśmy się, założyliśmy dodatkowe swetry, ciepłe rękawice i czapki i wyruszyliśmy w kierunku Baltijska - wojennego portu leżącego u ujścia zalewu wiślanego do morza.

Przelot do Baltijska

Co tu dużo mówić: nie poszedł zbyt sprawnie. Początkowo wiało nawet jeszcze dość mocno, jednak dokładnie z kierunku, śniadaniew którym chcieliśmy płynąć, a rozpędzona nocnym "prawie-sztormem", całkiem pokaźna fala nie ułatwiała sprawy. Jacht szedł dzielnie na falę, jednak stare, wypukłe żagle nie pozwalały iść zbyt ostro, tak że całość przypominała raczej walkę niż prowadzenie jachtu.
Jakby atrakcji było nam mało, tratwa ratunkowa wraz ze swoim, przyklejonym do pokładu jedynie na sylikon łożem wylądowała nagle na zawietrznych relingach...
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje

RosjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju