Po przyjeździe do Czengdu musiałem załatwić zezwolenie na wjazd do Tybetu od władz chińskich oraz dostać bilet na samolot do Lhasy...
Wyprawa do Tybetu 2000

Lukasz2003-12-08 15:20:36
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
kilka podstawowych sprzętów gospodarstwa domowego. Z ogromną ciekawością oglądani byliśmy przez dzieci, które chciały dostać od nas słodycze, długopisy, ołówki, a niektóre prosiły nas o buty czy kurtki przeciwdeszczowe. Na krótko przed północą nasz samochód został uwolniony z błota dzięki czemu resztę nocy mogliśmy spędzić w aucie. Wczesnym rankiem przywitał nas świeży kilkucentymetrowy śnieg, ogromne stada jaków widoczne z oddali i ponad 25 ogromnych ciężarówek, zagrzebanych w błocie.
W dalszej drodze powrotnej przejechaliśmy przez przełęcz Gyatso-la (5220 m n.p.m.) malowniczo aż po horyzont pokrytej śniegiem z ośnieżonymi szczytami sześciotysięczników. Przypomina ona legendarną krainę himalajskiego Jeti.
Później odwiedziliśmy jeszcze klasztor Sakya – budowlę w kształcie niedostępnej twierdzy z XIII wieku i klasztor Tashilhunpo w Shigatse, jeden z najlepiej zachowanych klasztorów w Tybecie, siedzibę Panczel Lamy (Wielkiego Nauczyciela). Niestety nie mogliśmy tam spędzić dużo czasu, a szkoda, bo jest tam co oglądać. Największe wrażenie robią kilkupiętrowej wysokości pozłacane posągi Buddy i ogromne, również pokryte złotem stupy. Z kolei w Gyantse, mieście, gdzie chińskie wpływy są bardzo mało widoczne, krótko zwiedzaliśmy XV-wieczny klasztor Pelkor Chode, stanowiący kiedyś część całego zespołu klasztornego, w skład którego wchodziło 15 klasztorów, i Twierdzę Gyantse. Gyantse było ostatnim punktem naszego programu. Stamtąd pojechaliśmy prosto do Lhasy, częściowo wzdłuż jednego z czterech świętych jezior, jeziora Yamdrok-tso, zwanego również Jeziorem Skorpiona. Z okien samochodu widać było błękitnoturkusowe wody jeziora poniżej drogi i nieliczne grupki pielgrzymów okrążających to święte jezioro
Przy pięknej słonecznej pogodzie wróciliśmy do Lhasy, gdzie pożegnaliśmy się z naszym tybetańskim kierowcą Pu-pu i udaliśmy się na zasłużony odpoczynek po naszej wyprawie.
email
http://www.wyprawy.id.pl/index.html
Zobacz zdjęcia:
Tybet
,
Chiny
Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























