• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28284
  • Porad: 18790
  • Postów: 112579
  • Tematów: 10281

Brama Afryki - dona nobis pacem cordium

krzysiek Wyświetlono: 862 razy 2003-12-07 13:35:01
  Ocena:2.96 (55 głosów)


Budzę się, trzecie oko widzi już Maroko – bramę Afryki. Dotarłem tu dziś nad ranem po czterodniowej autostopowej włóczędze z Polski. W moim plecaku znajdują się różne przedmioty podróżne, jest też teczka, a w niej cztery kartki...

<br><br>

Wszystko widzę przez szyby hali, w której się znajduję. Budzę się, moje oczy widzą palmy, wiatr, góry w chmurach, budynki jasnych barw, trzecie oko widzi już Maroko – bramę Afryki. To pomieszczenie, gdzie jestem, to poczekalnia terminalu promowego w Algeciras, w Hiszpanii, na samiutkim południowym krańcu Europy, a my czekamy by przepłynąć na drugą stronę cieśniny gibraltarskiej, do hiszpańskiego jeszcze miasta Ceuta, do Afryki. Dotarłem tu dziś nad ranem po czterodniowej autostopowej włóczędze z Polski. W moim plecaku znajdują się różne przedmioty podróżne, jest też teczka, a w niej cztery kartki...



Jest rok 1424. Tak jest według kalendarza Islamu. Powiedzmy, że jest sierpień 2003 roku. Miesiąc sierpień określany jest mianem najmniej odpowiedniego miesiąca by zwiedzać Maroko. Między innymi ze względu na tłumy Marokańczyków zamieszkujących Europę, jadących z prezentami w odwiedziny do swej ojczyzny. Rzeczywiście jest to duży problem, szczególnie jednak nie w trakcie przeprawy promowej, lecz w trakcie „przeprawy” autostradą śródziemnomorską przez Hiszpanię. Nie warto się jednak tym faktem zrażać, choć długie korki mogą utrudnić podróż. Z drugiej strony jednak jest to zjawisko niecodzienne, które czasem może wzmagać wspólnotę kierowców z autostopowiczami.



Istnieje kilka wariantów podróży lądem do Maroka. Przejazd autostopem jest jednym z takich sposobów. Z Kudowy Słone moje osobiste szczęście autostopowicza poprowadziło mnie drogami przez Austrię, Lazurowym Wybrzeżem, przez Barcelonę, aż do Algeciras, skąd wypływają promy do Ceuty i Tangeru. Najpopularniejszym jednak wariantem podróży autostopem na półwysep Iberyjski jest przejazd przez południowe Niemcy, skąd można bezpośrednio lub przez Szwajcarię wjechać do Francji, gdzie kierując się na południe docieramy do granicy z Hiszpanią. Czasem na południe Hiszpanii zdarza się jechać z Polski przez Paryż, kraj Basków i Madryt. Przez cieśninę gibraltarską przepływa się z Algeciras do Ceuty lub Tangeru, jedną z trzech linii promowych. Istnieją też połączenia promowe z Tarify do Tangeru, a także z Almerii do Melili. W samym Maroko poruszać się można przede wszystkim autobusami, ale także koleją, taksówkami, busikami, samochodami terenowymi i oczywiście wielbłądami - na pustyni
Z Beatą, z którą przebyłem ostatni odcinek jazdy, czekamy na pozostałą czwórkę, by wspólnie wypłynąć i zrobić pierwszy krok w Maroko, a potem już dalej, jeździć, obserwować, poznawać, spotykać, rozmawiać, zdobywać, przeżyć, po prostu podróżować. W sumie zatem jest nas osób sześć, z czego tylko trójka osób znała się wcześniej. Cała szóstka spotkała się po raz pierwszy pierwszego dnia wyjazdu. Poznawaliśmy się przez internet i zaufaliśmy sobie, bo na tym, myślę, polega życie - w szczególności życie w drodze.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
MarokoWybierz obszar który Cię interesuje

MarokoChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju