• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Bajkał 2002 - Impresje 1

rafal.krol Wyświetlono: 341 razy 2005-12-08 22:04:40
  Ocena:3.10 (67 głosów)


Bajkał 2002 - Impresje 1
http://www.expeditions.pl/

Autor: Michał Jaworski

Impresja Pierwsza, czyli o buriackim chłopaku.

W drodze Tunkińską Doliną zatrzymaliśmy się na skrzyżowaniu przy skręcie do Arszanu. Postój jakich wiele. Jakieś kanapki, jakiś napitek. Zatrzymali się także i Buriaci. Podniszczona Łada, niezbyt interesujące gęby. Traf chciał, że zacząłem z jednym z nich rozmawiać. Po kilku zdaniach wstępu (skąd jesteście? jaka będzie pogoda? Itd.) już tylko słuchałem. Mój rozmówca miał dwadzieścia-coś-tam lat, złote zęby, ogorzałą twarz. Nigdy przedtem nie słyszałem opowieści, w której ktoś wyrażał tak wiele miłości do swojej ojczyzny, swojej ziemi. Bo chociaż jak każdy ponarzekał, że wszystko idzie ku gorszemu, że lasy się wycina, że planuje się puszczenie doliną rurociągu to potem już tylko było o pięknie gór, co czujesz kiedy oglądasz wschód słońca wśród szczytów, ile czasu trzeba by prawdziwie zasmakować Tunkińskiej Doliny i Sajanów. Że zdarzyło mu się już wyjeżdżać to jednak nie wyobraża sobie życia poza tym miejscem. Że nie ma piękniejszego miejsca na świecie. Że nie chce stąd już nigdzie wyjeżdżać, że step, że kwiaty, że nawet srogie zimy, a nigdzie takich już nie zobaczę. Tłumaczył mi to oberwaniec, zakapiorska morda, a ja słuchałem jak oczarowany. Bo gdzie w Polsce spotkamy ludzi, którzy prostym językiem, ale górnolotnie, wprost poetycko, a przecież bez patosu będą mówili o swojej najbliższej okolicy? Czy myśmy czegoś nie stracili? Czy jesteśmy już tak do końca racjonalni, przewidywalni, policzalni, cyfrowo opisani?

Impresja Druga, czyli o gospodyni.

Na wyspie Olchon jest wieś Chużyr. Jest w tej mieścinie zniszczony mocno port, jest nawet muzeum, hotel (bardzo syberyjski model) i turbaza, są kwatery prywatne. Prąd bywa kiedy włączą generator, bo linii nigdy nie doprowadzono. Wodę rozwozi się beczkowozem. Myć trzeba się w bani (łaźni) lub na dworzu w prowizorycznej umywalce. Kanalizacji - co oczywiste - nie ma. Podczas pobytu w jednej z takich prywatnych kwater wdaliśmy się w rozmowę z gospodynią. W domu zauważyłem kilka książek o informatyce - takie zboczenie zawodowe - no i okazało się, że nasza „chaziajka” jest nauczycielką w szkole, mają tam komputer (jeśli akurat jest prąd) i uczy dzieci także tego jak posługiwać się komputerem. Reprezentuje zatem nowoczesność, postęp, osiągnięcia techniki, bity, bajty i graficzny interfejs użytkownika. Wdaliśmy się z naszą gospodynią w dyskusję o kanalizacji. Że niby dlaczego jej nie ma, dlaczego nie ma nawet prostego wodociągu, że to proste, że łatwe, że byłoby wygodniej, lepiej, pewnie i zdrowiej. Odpowiedź była prosta: Nie ma, bo nie ma. Nie ma, bo nie było. Nie ma, bo po co? Nie ma, bo przecież jest beczkowóz. Nie ma i już.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
RosjaWybierz obszar który Cię interesuje

RosjaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju