Przejazd z gorskiego chlodu pol herbacianych Nuwary Eliyi, poprzez wschodnie parki narodowe, gdzie z drogi widac dziesiatki dzikich bawolow raczacych sie brunatna woda rzeki, na poludnie wyspy, gdzie palmy kokosowe czesza czuprynami niebiesciutkie niebo nie pozwala zamknac oczu. Krajobrazy sie zmieniaja, zmieniaja sie i ludzie – cieple kurtki zastepuja zwiewne sari u kobiet i dlugie sarongi u mezczyzn. Tylko dzieci, nieodmiennie dostojne, wracaja ze szkol w nieskazitelnie czystych mundurkach.
Na poludniu bywa cudnie
Beataufniarz2005-12-08 20:47:02
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Przejazd z gorskiego chlodu pol herbacianych Nuwary Eliyi, poprzez wschodnie parki narodowe, gdzie z drogi widac dziesiatki dzikich bawolow raczacych sie brunatna woda rzeki, na poludnie wyspy, gdzie palmy kokosowe czesza czuprynami niebiesciutkie niebo nie pozwala zamknac oczu. Krajobrazy sie zmieniaja, zmieniaja sie i ludzie – cieple kurtki zastepuja zwiewne sari u kobiet i dlugie sarongi u mezczyzn. Tylko dzieci, nieodmiennie dostojne, wracaja ze szkol w nieskazitelnie czystych mundurkach.
Poludnie Sri Lanki to glowny i czesto jedyny cel wypraw turystow – maja tam, wszystko, czego dusza moze zapragnac w chlodnej Europie – slonce, zielony ocean, gaje palm kokosowych i spokoj.
Wzgledny spokoj, bo rozwoj turystyki robi jednak swoje. Przekonalismy sie o tym na wlasnej skorze, kiedy do 3 rano sciany ruszaly sie od basow techno party, a pewnie i z emocji miejscowych lover boyow nie spuszczajacych z oczu (i nie tylko) rozneglizowanych blondynek.
Spaleni sloncem i obici przez dzikie fale moga zapragnac odmiany: czekaja na nich ayurvedowskie luksusy (masaz za 20 dolarow – dla porownania: w Wietnamie ok. 3), farma zolwi i okoliczne swiatynie.
Idea zolwiowych farm jest przednia i pozwala chronic zagrozone gady, ktorych jaja bywaja wybierane z piasku przez handlarzy tym miesjcowym przysmakiem. Pracownicy farmy przenosza je znad wody do naturalnego inkubatora (czytaj: dolku z piaskiem), dokladnie opisuja, by po 3 miesiacach posluchac, co puka w skorupce. Malenkie zolwiki trafiaja na 3 dni do basenu, zanim wypuszcza sie na szerokie wody oceanu.
A na szerokich wodach dziac sie potrafi wiele: choc z rzadka, to jednak wciaz czesc rybakow lowi z dala od brzegu, siedzac na krzyzowce szczudel ze stolkiem barowym (niewprawione polskie posladki podpowiadaly, ze nielatwy to kawalek chleba).
Bol ukoic moze tylko piwo, a jak sie ma szczescie, to moze i papieros – rzecz tu niezwykle rzadka i niezbedna po konskiej porcji pysznego rice and curry.
I nawet, w przeciwienstwie do podrozy sprzed osmiu lat, nikt nie wychyli sie zza nasypu i nie pokaze, wymownie jezdzac palcem po szyi, ze nasza odmowa zakupu haszyszu skonczy sie tragicznie dla dealera. I nawet onaniste pytajacego w autobusie o godzine mozna puscic w niepamiec.
Przeciez to wakacje!
PS. Gorzka strona podrozy w kolejnym odcinku...
Zobacz zdjęcia:
Sri Lanka
Sri Lanka - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















