<a href="http://www.jaczo.glt.pl" target="_blank"><img src="http://www-users.mat.uni.torun.pl/~jaczo/banner.gif" width="401" height="51" border="0" alt="Wyprawy rowerowe - Jaczo"></a><b>Alpy, prawie całe wybrzeże Chorwacji, jak również trasa Transfagaraska to główne założenia mojej wyprawy. Biorąc rower, namiot, paszport, 200 euro i kilka najbardziej potrzebnych rzeczy 11 lipca ruszyłem ku nowej przygodzie</b>
Od Alp, aż po Odesse - 2005 [wyprawa rowerowa]
Jaczo2005-12-06 14:06:46
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
deszcz. Droga do teraz lekko
pofałdowana i bogata w przydrożne owoce (jeżyny, śliwki, jabłka). W Negotin
zrobiłem duże zakupy i wydałem ostatnie dinary. Drugie śniadanie przy sklepie.
Wyjeżdżając z miasta pomyliłem drogę i dojechałem prawie do granicy z Bułgarią
(a chciałem jechać bezpośrednio do Rumunii). Powrót do Negotin i strata ok.20 km. Deszcz nie przestawał
padać a jeszcze do tego zaczął wiać silni boczny wiatr, który bardzo utrudniał
mi jazdę. Ok. 14.00 wyjechałem w końcu z deszczowych chmur i wzdłuż Dunaju
zbliżałem się do Rumunii. Zjadłem obiad ( makaron z gulaszem) i chwilę
odpocząłem na jakiejś naddunajskiej
przystani – po drugiej stronie rzeki była Bułgaria. Popołudnie już
jechałem w pełnym słońcu. Pokonując jeszcze niewielkie wzniesienie dotarłem do
Kladova, a na granicy, która była na zaporze Dunaju w Gura Vaii byłem o 19.00
czasu środkowo-europejskiego a 20.00 wschodnio-europejskiego, który obowiązuje
w Rumunii. Trafiłem akurat na zmianę celników i musiałem czekać jakieś 20 min,
aż zostanę wpuszczony do kraju Drakuli. Teraz pchany wiatrem szybko dojechałem
do Turnu Severin i już w zapadających ciemnościach szukałem noclegu. Znalazłem
go dopiero około rafinerii w Malovat. Do wypatrzonego miejsca przedzierałem się
przez zalane wodą pole.
Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






































Gajus.
Gajus. Oleśnica k. Wrocławia, 2006-08-30 22:27:19