<a href="http://www.jaczo.glt.pl" target="_blank"><img src="http://www-users.mat.uni.torun.pl/~jaczo/banner.gif" width="401" height="51" border="0" alt="Wyprawy rowerowe - Jaczo"></a><b>Alpy, prawie całe wybrzeże Chorwacji, jak również trasa Transfagaraska to główne założenia mojej wyprawy. Biorąc rower, namiot, paszport, 200 euro i kilka najbardziej potrzebnych rzeczy 11 lipca ruszyłem ku nowej przygodzie</b>
Od Alp, aż po Odesse - 2005 [wyprawa rowerowa]
Jaczo2005-12-06 14:06:46
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
wznosił się na wysokość 850
m.n.p.m. Teraz do Pristiny miałem już lekko i z górki.
Stolica tej szarpanej konfliktami republiki, pod protektoratem ONZ była ponura
zatłoczona i chciałem jak najszybciej stamtąd wyjechać. Śladów po wojnie nie
widziałem. Kupiłem niewielkie zapasy jedzenia i pojechałem w kierunku Serbii.
Granica znajdowała się na wysokości ponad 1000 m.n.p.m. tuż obok
ogromnej bazy KFOR. Znów pogawędka z policją na serbskim przejściu. Do Laskovac
jechałem cały lekko czas z górki nad rzeką Jablanica. Zrobiło się o wiele
chłodniej i zaczęło się chmurzyć. Kilkanaście kilometrów pokonałem po bruku
wśród licznych plantacji pomidorów i papryki. Wymieniłem też w jakimś
przydrożnym kantorze euro na dinary. Parę kilometrów za Laskovac w sadzie
rozłożyłem swój namiot i patrzyłem na zbliżający się od północy front
atmosferyczny zwiastujący zmianę pogody. W nocy nie dawały mi spać dwa jeże,
właziły mi prawie do namiotu i nie mogłem się pozbyć tych natrętów.
Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






































Gajus.
Gajus. Oleśnica k. Wrocławia, 2006-08-30 22:27:19