Nasz pierwszy wspólny autostop. Ruszamy z Czech, w Hradec Kralove łapiemy pierwszego stopa, jedziemy do Pragi. Błądzimy po mieście szukając jakiegoś noclegu...
Autostop 1993
Marcin.hunderuk@xl.wp.pl2003-12-03 21:05:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
się transportowe rodzynki, chociażby BMW750, którym jechaliśmy ponad 270 km/h. Generalnie nie mieliśmy żadnych problemów z rozstawianiem namiotu - może dlatego, że to chińska dwójka i trudno ją zauważyć. Raz przyczepiła się do nas policja, jak się okazało przekroczyliśmy znak autostrady, a to już jest przestępstwo. Nasze kulinaria ograniczają się do szwabskiego chleba (typ prasowanki wieloziarnistej) i ogólnie dostępnego pasztetu w słoikach, każda napotkana stacja benzynowa, oferowała podobnie bogaty wybór. Kawa za 5 DM była poza naszym zasięgiem.
Po kilku dniach dojeżdżamy do Holandii, po niemieckiej drożyźnie, napotykamy prawdziwy raj na ziemi. Nareszcie śpimy na normalnym kampingu z ciepłą wodą i możemy zrobić przyzwoite zakupy. Kolejny punkt programu to Amsterdam. Im dalej poruszamy się w głąb Europy, tym prostsze staje się łapanie stopa. Jedna z zasad autostopu, wypracowana w czasie naszej podróży, "im lepiej wyglądasz tym szybciej jedziesz" - kierowcy nie biorą obskurasów z petem w zębach, choćby z przyczyn estetycznych.
Amsterdam zatrzymuje nas na kilka dni. Lokujemy się na kampingu tuż za dzielnicą Murzyńską. Kupujemy pierwsze normalne piwo i cieszymy się dostatkiem ciepłej wody. Holandia generalnie wydaje się nam niedroga. Ceny metra, autobusów całkiem przystępne, jedzenie w zasięgu ręki. Stop pierwsza klasa. Zwiedzamy miasto, zaczynając oczywiście od Mekki Piwoszy - muzeum Hainekena (były to czasy kiedy takie piwo nie było codziennością w polskich sklepach). Za 2 gule (Guldeny) mamy wycieczkę z darmowym piwem ile kto może. Potem słynna "czerwona dzielnica" z towarem elegancko wyeksponowanym na wystawach. Galop po uliczkach, jakiś pub z przekąską. Następnego dnia znowu w miasto, kolejne malownicze uliczki, port. Z Amsterdamu wyruszamy po trzech dniach w kierunku Rotterdamu, kolejny cel naszej podróży: Belgia - Bruksela.
Cukierkową stolicę (Bruksela)
...
Zobacz zdjęcia:
Portugalia
,
Niemcy
,
Holandia
,
Hiszpania
,
Francja
,
Czechy
,
Belgia
Portugalia - wybierz obszar, który cię interesuje:














































franek, 2008-01-22 20:08:58