• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Botswana i Namibia 2003 - Impresje 3

rafal.krol Wyświetlono: 654 razy 2005-12-04 00:09:40
  Ocena:2.90 (116 głosów)


Botswana i Namibia 2003 - Impresje 3
www.expeditions.pl

Autor: Michał Jaworski

Wybrzeże

Swakopmund wygląda jak niemieckie miasteczko, które nieznany kaprys przeniósł w odległe krainy. Domy, sklepy, szyldy, nazwy ulic – nie ma pomyłki. To jest niemieckie miasto. Przycupnęło nad morzem, na końcu kolejowego toru. Zatoka dała mu początek, a kolej zapewniła życie. Kiedy ogląda się zdjęcia pierwszych farmerów przewożących swój dobytek na ciężkich wozach zaprzężonych w woły można być pewnym, że kolejowy tor biegnący przez pustynię była jak arteria doprowadzająca tlen do całego kraju.

A pustynia wyrasta zaraz obok. Tuż za miastem zaczynają się płaskie, piaszczyste tereny. Z drogi zbaczać nie wolno, bo ślady samochodowych kół są potem widoczne przez lata. Pustynia ma jakby zielonkawy odcień – to efekt porostów, które potrafiły ją zagospodarować. Raz w roku – nieprawda, niekiedy są lata kiedy to się nie zdarza! - przychodzą deszcze i wtedy pustynia nagle ożywa i staje się naprawdę zielona. Ukryte dotąd rośliny zaczynają kwitnąć. Porosty rozwijają się, by wchłonąć maksymalnie dużo wody. Są ludzie, którzy przyjeżdżają tylko po to by zobaczyć tę nagłą eksplozję natury. A trzeba się spieszyć, bo trwa to najwyżej kilka dni.

Jest tutaj miejsce, do którego warto przyjechać i ostatnie metry pokonać z zamkniętymi oczami. Po ich otwarciu efekt będzie wielokrotnie silniejszy. Wyżłobiony przez wodę, której nie ma w tym miejscu już od milionów lat, z krawędziami skał wyostrzonymi wiatrem rozpościera się Księżycowy Krajobraz (Moon Landscape). Jeśli kiedykolwiek chcieć kręcić film o fikcyjnym lądowaniu na Księżycu to tutaj nie wyda się ani centa na scenografię.

Atlantyk jest w tym miejscu Afryki wyjątkowo zimny. Ale to właśnie sprawia, że życie morskie jest tu bardzo bogate. Ryby mają tu pożywienia w bród. A skoro są ryby to są także i ptaki, są i uchatki, są i delfiny. Zbliżenie się do bardzo hałaśliwej kolonii uchatek powoduje spotęgowanie się ruchu tych zwierząt. Gwar rośnie. Nagle część z nich zaczyna pędzić do wody. Za chwilę kilkadziesiąt czarnych łbów przecina wodę. Uchatki skaczą w powietrze. Przewracają się na wodzie. Baraszkują pojedynczo, parami i w grupach. Potem pojawiają się delfiny, by skorzystać z przejażdżki na fali dziobowej naszej łodzi. Na koniec na łódź wskakuje Flipper, król portu i zatoki, duży samiec uchatki. Kiedyś odkrył, że ludzie na łodziach nie mają wobec niego złych zamiarów, a wręcz przeciwnie z ogromną uciechą będą mu sami pchać ryby do pyska. Flipper pozuje do zdjęć, daje się dotknąć i pogłaskać. A kiedy już wrąbie solidną porcję dokona dokładnej inspekcji wiadra po rybach. Bo może jednak jakaś się jeszcze zapodziała... Poczym z gracją zsuwa się do wody i bezszelestnie znika w zielonej toni.
Strona:  1, 2


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
NamibiaWybierz obszar który Cię interesuje

NamibiaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju