Pociągiem jest do Dehli tylko 3 godziny, więc za ostatnią kasę, którą mam w kieszeni docieram do moich bagaży. Wymieniam częśc pozostałych dolarów i idę na obiad...
Autostopem z Indii (część 6, Powrót do domu)

Pawel Palasz2003-12-02 21:31:21
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.33 z 5.00. 3 głosów oddanych
dziadek, który na pewno nie powinien już prowadzić samochodu, co najwyżej samochodzik na wesołym miasteczku. Jedziemy tym maluszkiem i widzę, że coraz bardziej zahaczamy po poboczu, więc delikatnie poprawiam dziadkowi kierownicę. Za chwilę leżelibyśmy w rowie. Jakiś korek, nieco pod górę, a dziadek nie zaciąga ręcznego i staczamy się na zderzak ciężarówki z tyłu. Kierowca tejże prawie chciał nas bić, ale jak zobaczył kto prowadzi to wymiękł.
Dziadek chciał wjechać do Kielc ale jakoś tak wyjechał z nami na obwodnicę, co mnie wcale nie zmartwiło. Martwił mnie za to widok dziadka, który próbuje zawrócić. Dobrze że nikt więcej nie jechał.
Czekamy dość długo i mam wizję, że gramy w jakimś nudnym serialu i wiadomo, co będzie w następnym odcinku: będziemy stać na kieleckiej obwodnicy.
Wreszcie, już sam docieram na wylotówkę Radomia. Do domu jedyne 100 kilometrów, ściemnia się, a głupio by było spać w namiocie prawie pod domem.
Oprócz mnie na okazję czeka jeszcze kilka osób. Nagle jedzie jakiś wóz i „straszy' zajeżdżając koło mnie na pobocze. Mógł mnie trafić. Pokazuje mu „fucka”, wtedy zatrzymuje się i cofa. Będzie zadyma, myślę i sięgam do małego plecaka, w którym mam nóż. Stoję i czekam. W samochodzie jest dwóch kolesi i dziewczyna, tacy wprost z dyskoteki w remizie. Kierowca nawija, jak to on mi może dopierdolić. Akurat - jakby był sam to by podwinął ogon i spierdolił. Nic nie mówię, patrzę mu spokojnie w oczy zaciskając dłoń na rękojeści noża. Odjeżdżają.
Za chwilę mam stopa do Warszawy. Nie powiem trochę się dziwią, gdy mówię, że wracam z Indii lądem. Może nie wierzą tak do końca, jak wtedy ten Słowak.
Przed północą jestem kąpię się już w wannie pełnej piany, czeka na mnie kolacja i ciepłe łóżko.
80 Kropka start
Myślicie, że to koniec na te wakacje? Za dwa tygodnie jadę do Laponii.
81 Wnioski start
Nie zakładaj pomarańczowych spodni i lustrzanych okularów, jeśli nie chcesz być zaczepiany na Bliskim Wchodzie.
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Turcja
,
Rumunia
,
Indie
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:





















































