Wracając z ponad dwumiesięcznego autostopu po Europie, którego trasa przebiegła przez pół Europy, od Ulsteru do Andaluzji, zatrzymałem się w mojej znajomej we Wrocławiu...
Autostopem do Indii (część 1, Europa, Turcja, Kurdystan)

Pawel Palasz2003-12-02 20:57:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 15 głosów oddanych
Ormian. Zabawne.
W hotelu śpię ze trzy godziny. Mój pokój to po prostu cela, w tym samym pomieszczeniu łóżko prysznic i zlew. Kibel na korytarzu, oczywiście na narciarza. W Europie człowiek może sobie usiąść, pomyśleć, tu się tak nie da. Wychodzę po siódmej, ale i tak spotykam Japończyka, idziemy do kafei w parku. Oczywiście wzbudzamy tam wielkie zainteresowanie. Gram z jednym gościem w pokera na żetony, wokół stoi tłum gapiów. Ogrywam go, a facet płaci za nasze herbaty.
Ciekawa sytuacja w takiej kafei. Zero alkoholu oczywiście, spokój, oddzielnie siedzą małżeństwa, oddzielnie męska większość. Oczywiście też zero nie zamężnych kobiet. Wszyscy popijają herbatkę i grają sobie w różne gry. Sympatycznie, choć brakuje dziewczyn. Idziemy do restauracji i znów Sony płaci, ale w moim przypadku nie bardzo jest za co, bo mogę przełknąć jedynie Ayran, czyli taki rozcieńczony jogurt oraz herbatę. Mój żołądek jest dziś nie w nastroju.
Wciąż jest dość wcześnie (10-ta), a ja wracam do hotelu. Nowe Zelandki pojawiają się nieco później, umawiamy się wcześnie rano jechać autostopem do Diyarbazit. Tymczasem jedna z dziewczyn idzie do ubikacji i jakiś koleś ją z lekka atakuje, nic się na szczęście poważnego nie dzieje, ale fakt jest faktem. Wybiegam na korytarz, ale gościa już nie ma. Dziewczyny są trochę przestraszone.
15 Diyarbazit - zobaczyć Arrarat start
Budzę się przed siódmą. Gdy wychodzimy na ulicę, jest cicho i ... czegoś brakuje. No tak, nikt nie mówi hello ani nic w tym stylu. Wszystko jest prawie normalnie i może dlatego tak dziwnie, odzwyczailiśmy się już.
Po małej dezorientacji docieramy do głównej drogi. Po chwili zabiera nas swą ciężarówką jakiś szczerbaty dziadek, który okazuje się rozwozi gazety do jednostek wojskowych. Musi przy okazji pochwalić się, że nas wiezie. Żołnierze nie
...
?!, 2008-08-24 12:10:53
Ubaw był nieprzeciętny z tego kitu! STOPEM DO INDII,CHYBA NIGDY NIE BYŁEŚ W TYM KRAJU I NIE WCISKAJ LUDZIOM TAKIEJ ŻENADY !!!
kretynom-STOP, 2008-01-09 15:32:04
gratuluje wyprawy
moze w przyszlym roku pobladze po kalkucie i innych magicznych miejscach w indiach. nie moge sie juz doczekac.
zycze kolejnych udanych podrozy
pozdrawiam ze slonecznego wroclawia
wroclawianka, 2006-07-31 21:32:00
Zobacz zdjęcia:
Turcja
,
Słowacja
,
Rumunia
,
Indie
,
Bułgaria
Turcja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































gosia, 2008-09-17 23:11:29